Drugi był broniący tytułu siedmiokrotny mistrz świata Brytyjczyk Lewis Hamilton z Mercedesa, który stracił do zwycięzcy ponad 35 s. Trzecie miejsce wywalczył drugi kierowca Mercedesa Fin Valtteri Bottas ze stratą prawie 47 s.

Reklama

Verstappen odniósł trzecie zwycięstwo w czterech ostatnio rozegranych wyścigach, czwarte w sezonie i 14 w karierze. Poprzednio w 2021 roku triumfował w GP Monako i Francji, a w kwietniu był najszybszy w GP Emilii-Romani. Ekipa Red Bull zanotowała natomiast czwarte z rzędu zwycięstwo, gdyż w GP Azerbejdżanu także triumfował kierowca tego teamu Meksykanin Sergio Perez.

Wyścig pod kontrolą

Na Red Bull Ringu Holender, który dzień wcześniej wywalczył pole position, praktycznie ani przez moment nie był zagrożony. Dobrze wystartował, nie dał się nikomu wyprzedzić i po pięciu okrążeniach miał już ponad 2 s przewagi nad Hamiltonem.

Po 17 okrążeniach przewaga Verstappena nad Hamiltonem doszła już do 4 s, mistrz świata nie był w stanie jej zmniejszyć. Obaj rywale jechali bardzo szybko, nie oszczędzali opon. I prawie w tym samym czasie zawiadomili swoich mechaników, że zużycie ogumienia postępuje szybciej niż zakładano.

Jako pierwszy na wizytę w serwisie zdecydował się Hamilton na 29. okrążeniu. Na tor wrócił na drugiej pozycji, za nim znalazł się Bottas, który zmieniał opony o jedno okrążenie wcześniej.

Lider Verstappen zjechał do serwisu na 30. okrążeniu, opony wymieniono w jego bolidzie w rekordowym czasie 2 s. Holender wrócił na tor na pierwszej pozycji i bez problemów dowiózł ją do mety.

Na kilka okrążeń przed końcem wyścigu przewaga Holendra nad mistrzem świata dochodziła do prawie 10 s. Hamilton wyraźnie zwolnił tempo, nie chciał ryzykować w przypadku kolizji czy awarii samochodu ewentualnej utraty 18 pkt.

W końcówce wyścigu Brytyjczyk po raz drugi zameldował się w pit stopie, wymienił opony, wrócił na tor aby walczyć o dodatkowy punkt do klasyfikacji generalnej sezonu za najszybsze okrążenie. Udało się, do swojego dorobku dołożył dodatkowy punkt.

Holender znowu pokrzyżował plany Hamiltona, który walczy o 99. wygraną w karierze. Cztery razy te plany ostatnio popsuli mu kierowcy Red Bulla a trzy razy sam Verstappen.

A team Mercedes po raz pierwszy od 2014 roku ma za sobą cztery wyścigi F1 bez wygranej.

Słodko-gorzki smak triumfu

Pomimo kolejnej wygranej ekipa Red Bulla nie może mieć powodów do całkowitego zadowolenia. Trzecie miejsce Pereza na podium stracili podczas pit stopu Meksykanina trwającego ponad 5 s, gdy pojawiły się problemy z odkręceniem lewego tylnego koła.

Reklama

Verstappen prowadzi w mistrzostwach świata z dorobkiem 156 pkt. Drugi Hamilton zgromadził 138 pkt, a trzeci Perez - 96. Dopiero piąty jest Bottas - 74.

Niedzielny wyścig o GP Styrii był pierwszym z dwóch, jakie zaplanowano w Austrii. Kolejny - GP Austrii - odbędzie się za tydzień.