Dziennik Gazeta Prawana logo

Rajd Dakar. Nieudany dzień Jakuba Przygońskiego i Macieja Giemzy

2 stycznia 2022, 15:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jakub Przygoński
<p>Jakub Przygoński</p>/PAP/EPA
Za mało udany niedzielny etap Rajdu Dakar mogą uznać zawodnicy Orlen Teamu motocyklista Maciej Giemza i prowadzący samochód Mini Jakub Przygoński. Obaj ponieśli straty czasowe, ale to nic w porównaniu z problemami zespołu Audi, który stracił szanse na końcowy sukces.

Przygoński na odcinku specjalnym długości 334 km uzyskał dziewiąty czas, o 40 minut gorszy od Katarczyka Nasser Al-Attiyah (Toyota), który był najszybszy także w sobotnim prologu i prowadzi w rajdzie. W klasyfikacji generalnej Polak jest ósmy. Świetnie pojechał czeski kierowca Orlen Teamu Martin Prokop (Toyota), który zajął trzecie miejsce.

Giemza (Husqvarna) był pierwszym zawodnikiem, który w niedzielę wyruszył na trasę. Długo utrzymywał niezłe tempo, ale w drugiej części etapu popełnił błąd nawigacyjny, który kosztował go dużo czasu i w efekcie zepchnął na 46. miejsce. 42. był Konrad Dąbrowski (KTM). W klasyfikacji generalnej Dąbrowski jest 42., a Giemza 43. Drugi dzień z rzędu najszybszy był Australijczyk Daniel Sanders (Gas Gas)

Siódmy w rywalizacji quadów był Kamil Wiśniewski, który w „generalce” zajmuje szóste miejsce. Prowadzi Litwin Laisvydas Kancius.

Szanse na sukces w Rajdzie Dakar praktycznie pogrzebał zespół Audi, który wystawił nowatorski samochód napędzany silnikiem elektrycznym. Słynny Francuz Stephane Peterhansel, 14-krotny zwycięzca Dakaru, urwał tylne koło i nadal czeka na trasie na samochód serwisowy. Nawet jeśli dojedzie do mety, to z wielką stratą. Na odległych pozycjach etap ukończyli Szwed Mattias Ekstroem (1,5 godziny straty) i Hiszpan Carlos Sainz (2 godziny).

Z powodu obfitych deszczów, które wywołały lokalną powódź, organizatorzy zmienili trasę poniedziałkowego etapu, który miał się kończyć w Al Artawiyah bez możliwości korzystania z serwisu. Kierowcy pojadą do biwaku w Al Qaysumah, gdzie mieli dotrzeć we wtorek. Nie będzie to etap maratoński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTa dyscyplina znika z igrzysk olimpijskich. Będzie za to parytet płci »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj