Jeżeli nie będą się stosowali do tych ustaleń, FIA zagwarantowała sobie prawo odsunięcia ich od startów.
W dokumencie opublikowanym w piątek FIA szczegółowo opisała, co wolno, a co nie wolno reprezentantom Rosji i Białorusi.
Zabronione jest eksponowanie rosyjskich i białoruskich symboli narodowych, barw lub flag w miejscach publicznych i na portalach społecznościowych.
Wydany został zakaz umieszczania rosyjskich lub białoruskich flag, emblematów, symboli i haseł związanych z danym krajem na kombinezonach, odzieży, akcesoriach i innych przedmiotach osobistych.
Zabronione jest odtwarzanie rosyjskiego i białoruskiego hymnu narodowego na jakimkolwiek wydarzeniu lub obszarze podlegającym FIA.
Komentarze, działania lub zachowania zawodnika, które są szkodliwe dla interesów FIA, a w szczególności jakiekolwiek wyrazy wsparcia dla rosyjskiej inwazji na Ukrainę, są zakazane.
FIA dodała, że nie wyklucza podjęcia bardziej restrykcyjnych działań przeciwko kierowcom rosyjskim i białoruskim.
Dotychczas tylko federacje motorowe Wielkiej Brytanii i Finlandii wydały całkowity zakaz startów zawodnikom Rosji i Białorusi.
Deklaracja FIA najbardziej dotknie kierowcę teamu Formuły 1 Haas Rosjanina Nikitę Mazepina, którego ojciec, rosyjski miliarder, jest jednym z głównych sponsorów amerykańskiej ekipy. Nieoficjalnie wiadomo, że szefowie teamu rozważają możliwość zerwania kontraktu z 22-letnim kierowcą.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.