Okazało się, że sąsiedzi byli przeciwni wycięciu pięknego, rosnącego od kilkunastu lat na terenie posiadłości kierowcy hibiskusa Norfolk. Pomimo próśb o jego zachowanie, krzak wielkości drzewa został usunięty.
Poproszony o wyjaśnienie przyczyn decyzji rzecznik kierowcy wyjaśnił, że decyzję podjął nie sam Hamilton, tylko profesjonalni ogrodnicy. Stwierdzono bowiem, że drzewo z racji wieku usycha i może się zawalić.
Jak dodał, w miejsce usuniętego natychmiast posadzono nowe drzewo ozdobne, podobne barwą do poprzedniego.
To - jak wynika z raportu BBC - nie był pierwszy raz, gdy 37-letni Hamilton "zadarł" z sąsiadami. Dwa lata temu w jego posiadłości został zburzony zabytkowy domek ogrodowy, co nie uzyskało aprobaty sąsiedzkiej.
Co ciekawe, sąsiedzi twierdzą, że Hamilton, który posiadłość w Londynie nabył w 2017 roku, nigdy dotychczas do niej nie zawitał.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.