Russell jest aktualnie czwarty z dorobkiem 111 pkt, siedmiokrotny mistrz świata Hamilton - szósty mając na koncie 77 pkt.

Reklama

Wolff potwierdził, że w siedzibie zespołu w Brackley nadal trwają intensywne prace związane z problemami, jakie pojawiły się od początku sezonu z zawieszeniami bolidów. Narzekają na to obaj kierowcy. Sam Hamilton już dość dawno oficjalnie przyznał, że jeżeli nie zostaną poprawione, zespół nie ma najmniejszych szans, aby walczyć o tytuł.

Bolidy Mercedesa sprawiają problemy przy dużych prędkościach, nie trzymają się nawierzchni, podskakują na nierównych fragmentach torów. Szczególnie było to widać na torach miejskich, wyznaczonych na ulicach miast. Teraz Wolff zapewnia, że sprzęt zostanie zmodernizowany tak, aby podczas "domowego" wyścigu o Grand Prix Wielkiej Brytanii 3 lipca na torze Silverstone, który będzie 10. rundą cyklu, żadnych problemów już nie było.

Szef teamu zdementował także pojawiające się plotki o tym, że Hamilton, którego kontrakt upływa po sezonie 2023 już oświadczył, że nie planuje go przedłużyć.

Reklama

Kto w czerwcu 2022 roku rozmawia o kontrakcie na 2024 rok? Tak daleko w przyszłość nie wybiegamy, skupiamy się na tegorocznych rundach mistrzostw świata - wyjaśnił Austriak.