Formuła 1 poinformowała w oświadczeniu, że pieniądze zostaną przekazane Regionalnej Agencji Bezpieczeństwa Terytorialnego i Ochrony Ludności.

Reklama

Stefano Domenicali, dyrektor generalny Formuły 1, który urodził się i dorastał w Imoli, powiedział, że lokalne społeczności stanęły w obliczu strasznej sytuacji.

Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby pomóc im w tym trudnym czasie i dlatego przekazujemy darowiznę, aby wesprzeć na miejscu działania humanitarne - powiedział szef F1.

Domenicali dodał, że dziękuje wszystkim służbom ratunkowym za ich niesamowitą zaangażowanie. Uratowali setki ludzi od śmierci, to bohaterowie.

Tor Imola nosi imię założyciela Ferrari, Enzo i jego syna Dino. Włoski koncern produkujący luksusowe samochody z siedzibą w Maranello także zadeklarował milion euro jako pomoc dla poszkodowanych w powodzi.

Odwołane zawody na torze Imola

Podczas tegorocznego weekendu wyścigowego oczekiwano na torze Imola ok. 160 tys. widzów. Zawody zostały odwołane z uwagi na arcytrudną sytuację pogodową. Od wtorku na wybrzeżu Adriatyku występują silne burze i obfite opady deszczu, które powodują podtopienia i lokalne powodzie. Zginęło co najmniej osiem osób, a tysiące trzeba było ewakuować z zalanych domów.

Woda zalała położone w pobliżu toru drogi i parkingi. We wtorek poproszono cały personel F1 o opuszczenie obiektu, który zamknięty był także w środę. Tego dnia zdecydowano o definitywnym odwołaniu rundy mistrzostw świata.

Po pięciu wyścigach GP na czele klasyfikacji generalnej jest walczący o trzeci z rzędu tytuł Holender Max Verstappen. Mistrz świata ma 14 punktów przewagi nad wiceliderem - swoim kolegą z Red Bulla Meksykaninem Sergio Perezem.