Dziennik Gazeta Prawana logo

Tokio 2020. Świątek: Potrzebuję jeszcze trochę czasu, żeby się przyzwyczaić do igrzysk

24 lipca 2021, 12:41
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Iga Świątek podczas meczu 1. rundy turnieju tenisistek z Niemką Moną Barthel
<p>Iga Świątek podczas meczu 1. rundy turnieju tenisistek z Niemką Moną Barthel</p>/PAP
Iga Świątek udanie rozpoczęła debiutancki występ w igrzyskach, ale przyznała, że potrzebuje jeszcze trochę czasu, by się przyzwyczaić do realiów turnieju olimpijskiego. "Dopiero po przyjeździe do Tokio zrozumiałam jego wyjątkowość" - zaznaczyła polska tenisistka.

Świątek na otwarcie zmagań w singlu pokonała Monę Barthel 6:2, 6:2. Przewaga rozstawionej z numerem szóstym Polki nad 210. w światowym rankingu Niemką nie podlegała dyskusji. 20-letnia zawodniczka z Raszyna przyznała, że przy przygotowaniu taktyki na ten mecz ona i jej trener Piotr Sierzputowski wzięli pod uwagę dość wysoki wzrost rywalki i pod tym kątem dobierała uderzenia.

 - zaznaczyła w rozmowie z dziennikarzami ósma rakieta świata.

Stres był duży

Od dawna powtarzała, że igrzyska są dla niej bardzo ważne. Przyczynił się do tego jej ojciec Tomasz, olimpijczyk z Seulu. W sobotę przyznała, że mimo to i tak się denerwowała.

 - podkreśliła triumfatorka French Open 2020.

Zapytana, na czym przede wszystkim polega jej zdaniem wyjątkowość turnieju olimpijskiego względem imprez WTA czy wielkoszlemowych, Polka wskazała m.in. rozmowę z dziennikarzami w tzw. mixed zonie. Na typowo tenisowych turniejach standardem są konferencje prasowe.

 - analizowała.

Najpopularniejszy jest Djoković

Dodała, że bardzo dużą popularnością w stołówce w wiosce olimpijskiej cieszy się lider rankingu ATP Serb Novak Djoković.

 - zwróciła uwagę.

Ogromna różnica w nawierzchni kortu

W Tokio rywalizacja toczy się na korcie twardym. Świątek przyznała, że zdziwiło ją, jak bardzo różni się on od "betonu", który jest w Australian Open.

 - relacjonowała.

Obejrzy retransmisję ceremonii otwarcia

20-letnia zawodniczka, która tak niecierpliwie czekała na olimpijski debiut, ze względu na sobotni występ nie wzięła udziału w odbywającej się w piątkowy wieczór ceremonii otwarcia.

 - zapewniła.

W drugiej rundzie zmierzy się z Paulą Badosą. Hiszpanka nie bez problemów pokonała Francuzkę Kristinę Mladenovic 6:7 (4-7), 6:3, 6:0.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj