35-letni lekkoatleta STS Pomerania Szczecinek martwi się o codzienne testy na COVID-19. Jego zdaniem to dodatkowe obciążenie psychiczne dla sportowców.
przyznał Chabowski.
W samej Japonii zawodnicy badani są codziennie. To ich rytuał. Każdy próbki pobiera sobie sam w specjalnie do tego przeznaczonym pomieszczeniu i oddaje do analizy. Chabowski najbardziej jednak żałuje, że na trasie nie będą mogli stać kibice.
wspomniał.
Maratończycy i chodziarze w wiosce olimpijskiej w Tokio spędzą jeden dzień. Muszą się w niej zameldować, przejść test na COVID-19, by później wyruszyć w dalszą drogę do Sapporo, gdzie odbędą się ich konkurencje. Tam zostaną zakwaterowani w hotelu i nie będą mogli nawet poczuć klimatu igrzysk.
- powiedział.
Chabowski zaznaczył jednak, że mimo wszystkich niedogodności igrzyska pozostają igrzyskami.
dodał.
Zmiana lokalizacji igrzysk wiązała się także ze zmianą trasy maratonu. Teraz będzie ona - zdaniem Chabowskiego - trudniejsza.
- skomentował.
Wspomniał, że do Japonii nie pojechał na wycieczkę i postawił sobie jasny cel.
- ocenił.
Zdaniem Chabowskiego przewagę będą mieć ci zawodnicy, którzy w takich warunkach pogodowych już startowali.
- ocenił.
Maraton mężczyzn zaplanowany jest na ostatni dzień igrzysk - 8 sierpnia.