Dziennik Gazeta Prawana logo

Tokio 2020. Patryk Dobek z brązowym medalem na 800 metrów!

4 sierpnia 2021, 14:07
[aktualizacja 1 sierpnia 2021, 20:27]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Patryk Dobek po zwycięstwie w półfinale biegu na 800 metrów
<p>Patryk Dobek po zwycięstwie w półfinale biegu na 800 metrów</p>/PAP/EPA
Patryk Dobek czasem 1.45,39 zdobył w Tokio brązowy medal igrzysk w biegu na 800 m. Przegrał z dwoma Kenijczykami Emmanuelem Korirem - 1.45,06 i Fergusonem Rotichem - 1.45,23. To pierwszy krążek olimpijski w historii startów Polaków na tym dystansie.

Dobek to odkrycie tego sezonu. Wcześniej specjalizował się w biegu na 400 m ppł. Wiele lat próbował nawiązać do sukcesów Marka Plawgi i Pawła Januszewskiego. Aż przekonał go do siebie trener Zbigniew Król. Szkoleniowiec wcześniej współpracował m.in. z dwukrotnym wicemistrzem świata Adamem Kszczotem, a także rekordzistą Polski na 800 m Pawłem Czapiewskim. Jesienią 2020 roku trafił pod jego skrzydła także Dobek. Nie trwało to długo, kiedy przekonał go do rywalizacji na dystansie dwóch okrążeń.

Po tej decyzji wszystko poszło bardzo szybko. Najpierw na 800 m miał startować tylko w hali. Mówił, że nie "rozstał" się jeszcze z konkurencją 400 m ppł. Zresztą twierdził tak nawet jeszcze na trzy miesiące przed igrzyskami. Ale najpierw był sezon zimowy. A w nim Dobek zaskoczył wszystkich, nawet siebie samego. Zdobył tytuł halowego mistrza Europy w Toruniu, zostawiając za plecami chociażby nazywanego profesorem tego dystansu Kszczota.

Na każdym kroku Dobek podkreślał, że 800 m nadal się uczy. Bieżnia pokazywała jednak co innego. Z biegu na bieg prezentował się lepiej - także na stadionie. Startował bez żadnych kompleksów, słuchał rad doświadczonego trenera Króla i taktycznie nie popełniał niemal żadnych błędów. Tak było także w igrzyskach - w eliminacjach i półfinale.

Biegał jednak ryzykownie - tuż przy "bandzie". Mógł zostać zamknięty, popchnięty i wtedy o medalu mógł zapomnieć. Finał jednak ułożył się po jego myśli. Pierwsze okrążenie rywale poprowadzili na 53 s. To wolne tempo. Idealne dla szybkiego na końcówce Dobka. On na półmetku dystansu jeszcze był na końcu stawki, później zaczął przechodzić rywali - oczywiście po wewnętrznej. Na ostatnim wirażu stracił jednak rytm, przeciwnicy go zamknęli, musiał szukać sobie miejsca, by wyprzedzić rywali. I znalazł. Nie zdołał jednak już wyprzedzić Korira, a Rotich dopadł go na ostatniej prostej. Nikomu innemu nie dał się jednak już wyprzedzić.

- powiedział na antenie TVP Dobek.

To pierwszy medal olimpijski dla Polski w indywidualnej konkurencji biegowej od 41 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj