Probierz niedawno zaczął "wojnę" z "internetowymi trollami". Były selekcjoner biało-czerwonych walczy na słowa z anonimowymi osobami, które zaczepiają go na portalu "X". Szkoleniowiec przy okazji tych potyczek nie przebiera w słowach.
Tak też było i tym razem, choć trzeba przyznać, że w swojej odpowiedzi Probierz przekroczył granice. O ile wcześniej zdarzało mu się nazywać internautów "ogórkami" lub "anonimami bez jaj", to teraz użył jeszcze bardziej obraźliwego epitet.
Probierz nazwał internautę "śmieciem"
Probierz wdał się w dyskusje na portalu "X". Jeden z internautów zwrócił mu uwagę, że popełnia błędy w pisowni i zasugerował, że prawdopodobnie wynikają one z powodu nadużywania alkoholu. Panie trenerze, proszę zachowywać zasady interpunkcji bądź nie pisać w trakcie spożywania napojów wysoko procentowych - napisał internauta.
To rozwścieczyło Probierza. Były selekcjoner naszej kadry "odpalił się". Wam się zawsze anonimowym śmieciom wydaje że odpisuję sie tylko po alkoholu. Jesteś poprostu anonimowym śmieciem. Chcesz rano o 7 mogę Ci odpisać i dalej będę po alko? jak ty to piszesz. Wy śmiecie możecie anonimy wszystko a my publiczno nic! - odpowiedział Probierz.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.