Dziennik Gazeta Prawana logo

Michał Probierz pokłócił z kibicami. Były selekcjoner nie gryzł się w język

15 czerwca 2026, 09:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Michał Probierz pokłócił z kibicami. Były selekcjoner nie gryzł się w język
Michał Probierz pokłócił z kibicami. Były selekcjoner nie gryzł się w język/Agencja Gazeta
W USA, Kanadzie i Meksyku trwa piłkarski mundial. Na mistrzostwach świata nie ma reprezentacji Polski. Według kibiców winę za to ponosi prezes PZPN, Cezary Kulesza i Michał Probierz. Były selekcjoner biało-czerwonych kompletnie się z tym nie zgadza. Wdał się w dyskusję, w której nie przebierał w słowach.

Polacy grę o mundial przegrali w barażach

Probierz rozstał się z reprezentacją Polski po porażce w eliminacyjnym meczu z Finlandią. Na utratę pracy wpływ miały nie tylko słabe wyniki, ale również konflikt z Robertem Lewandowski, który zrezygnował z gry w kadrze pod wodzą byłego selekcjonera.

Kadrę po Probierzu przejął Jan Urban. Nowy opiekun kadry z biało-czerwonymi zdołał uratować drugie miejsce w grupie, które dawało prawo gry w barażach o mundial. Ostatecznie w meczu decydującym o awansie na mundial nasi piłkarze ulegli Szwecji i mistrzostwa świata oglądają w telewizji.

Internauta obarczył winą Kuleszę i Probierza

Kibice jednak za brak Polaków na mundialu nie mają pretensji do Urbana. Przynajmniej nie wszyscy. W czasie meczu z Niemcy - Curacao jeden z internautów wrzucił do sieci zdjęcie Probierza z Kuleszą i obarczył ich winą za przegrane eliminacje.

To dzięki tej dwójce możemy dziś oglądać Kurakał a nie reprezentację Polski. Dziękuję Czarek. Dziękuję Michał - napisał internauta pod zdjęciem Kuleszy i Probierza.

To rozwścieczyło byłego selekcjonera. W szkoleniowcu chyba zagotowała się krew, bo postanowił odpowiedzieć na zarzut. Może jeszcze zła pogoda to moja wina! Może okulary podesłać - napisał Probierz.

"Anonimy" chciały krwi Probierza

Na tym wymiana zdań się nie skończyła. To był dopiero początek. Trzeba było nie rezygnować i awansować - dodał internauta.

Probierz nie zostawił tego bez odpowiedzi. I tak by było ale takie anonimy jak ty chciały krwi - odpisał był opiekun naszej kadry.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBartosz Zmarzlik na podium żużlowej Grand Prix w Malilli »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj