Usunięcie jazdy konnej z programu pięcioboju to efekt sytuacji, do której doszło podczas olimpijskiej rywalizacji w Tokio. Po dwóch konkurencjach - szermierce i pływaniu - prowadziła faworytka, Niemka Annika Schleu. Wylosowany przez nią koń „Saint Boy” nie miał zamiaru skakać, wycofywał się nie tylko sprzed przeszkody, ale i parkuru, a szlochająca Niemka nie była w stanie rozpocząć rywalizacji.
Kamery pokazały, jak jej zdesperowana trenerka Kim Raisner uderzyła konia pięścią w zad i zachęcała zawodniczkę do mocniejszego strofowania zwierzęcia. W efekcie tego Raisner została wykluczona z igrzysk, Schleu zdyskwalifikowana, a organizacja Etycznego Traktowania Zwierząt (PETA) zaapelowała do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o wykluczenie wszystkich konkurencji jeździeckich z programu igrzysk.
- poinformował w czwartek prezes PZPNow. oraz dyrektor sportowy UIPM Janusz Pyciak-Peciak, członek grupy powołanej przez UIPM w celu rozwiązania problemu dobrostanu koni w tej dyscyplinie.
List otwarty pięcioboistów
Sygnatariusze listu podkreślają, że Zarząd UIPM "podważył 109 lat istnienia pięcioboju nowoczesnego", podejmując decyzję bez konsultacji ze sportowcami i federacjami członkowskimi - poinformował portal "Inside the Games".
- napisali pięcioboiści. Jednocześnie zapewnili, że są świadomi wyzwań, przed którymi stoi ta dyscyplina, stworzona przez barona Pierre De Coubertina specjalnie na igrzyska.
- głosi list, podpisany m.in. przez tegorocznych mistrzów olimpijskich Brytyjczyków Joe Choonga i Kate French, najlepszego w 2012 roku w Londynie Czecha Davida Svobodę i brązową medalistkę z Sydney (2000) Brytyjkę Kate Allenby.
Wśród sygnatariuszy apelu nie ma polskich zawodników. Na liście podpisanych przeważają rosyjskojęzyczne nazwiska.
Wybory władz UIPM odbędą się w trybie on-lne w dniach 27-28 listopada. Na czele organizacji stoi Niemiec Klaus Schormann.