Samaranch przypomniał, że prawo do protestów jest zagwarantowane w umowie z organizatorami igrzysk.

Reklama

Pracujemy nad wyegzekwowaniem wszystkiego, co jest zapisane w Karcie Olimpijskiej i w umowie z miastem-gospodarzem, ale mamy Covid, a to wiele zmienia. Musimy brać pod uwagę środki ochrony przed Covid, które ustanawiają odpowiednie organy zdrowia publicznego w Chinach - podkreślił.

Organizatorzy igrzysk w Pekinie mogą się spodziewać protestów obrońców praw człowieka, wstawiających się za Ujgurami i innymi prześladowanymi mniejszościami muzułmańskimi. Podczas letnich igrzysk w stolicy Chin w 2008 roku wyznaczono w parkach publicznych trzy strefy dla demonstrantów, ale w żadnej nie doszło do protestów.

Zimowe igrzyska odbędą się w dniach 4-20 lutego.