Dziennik Gazeta Prawana logo

Elektryk z Minnesoty zadba o jakość olimpijskiego lodu podczas igrzysk w Pekinie

28 stycznia 2022, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wukesong Arena
<p>Wukesong Arena</p>/PAP/EPA
Rick Ragan z Minnesoty, 48-letni specjalista od produkcji lodu, na co dzień pracujący jako elektryk, zadba o jakość tafli lodowej w Wukesong Arena, głównym obiekcie hokejowej rywalizacji olimpijskiej podczas zimowych igrzysk w Pekinie.

To jego druga olimpiada w tej roli, bo pracował także przy produkcji lodu w Pjongczangu w 2018 r. By polecieć do Chin musiał wziąć urlop w swojej pracy, bo na co dzień pracuje jako elektryk na Florydzie.

Patrzy jak łyżwy tną lód

Ragan jest jednym z 61 zagranicznych ekspertów zatrudnionych "na zapleczu" igrzysk w Pekinie.

W trakcie gry Amerykanin bacznie przygląda się temu, co dzieje się na lodowisku, ale nie interesuje go walka o krążek, starcia zawodniczek i zawodników, parady bramkarskie. Śledzi uważnie zupełnie inne zjawiska.

– powiedział Amerykanin, dodając, że różne minerały zawarte w wodzie wpływają w znaczący sposób na własności fizyczne lodu.

- zdradził Ragan.

Kibice mają wpływ na jakość lodu

Tworzenie lodu w Wukesong Arena zajęło kierowanej przez niego i Dona Moffata ekipie nieco ponad tydzień. Proces wymagał jak zwykle cierpliwości, bo im cieńsze poszczególne warstwy, tym lód twardszy i bardziej trwały.

- opisał pracę Ragan.

Przygotowywał się do igrzysk starannie przez kilka tygodni, a w październiku był razem z Moffatem na rekonesansie obiektów w Pekinie. Najtrudniejsze w opracowaniu strategii przygotowania lodu były niepełne informacje o liczbie kibiców (dziś wiadomo, że ich nie będzie), bo liczba osób w hali wpływa na wilgotność powietrza, a to z kolei na parametry lodu.

W 2008 r. podczas letnich igrzysk w Pekinie w hali Wukesong gościła równie bliska sercu Amerykanina dyscyplina - koszykówka. Stolica „Państwa Środka” jest pierwszym w historii miastem-gospodarzem letnich i zimowych igrzysk oraz paraolimpiady. Początek zmagań olimpijskich zaplanowano na 4 lutego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPutin już otwierał szampana. Polska zamknęła Rosji drogę do powrotu na światowe salony »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj