To jego druga olimpiada w tej roli, bo pracował także przy produkcji lodu w Pjongczangu w 2018 r. By polecieć do Chin musiał wziąć urlop w swojej pracy, bo na co dzień pracuje jako elektryk na Florydzie.
Patrzy jak łyżwy tną lód
Ragan jest jednym z 61 zagranicznych ekspertów zatrudnionych "na zapleczu" igrzysk w Pekinie.
W trakcie gry Amerykanin bacznie przygląda się temu, co dzieje się na lodowisku, ale nie interesuje go walka o krążek, starcia zawodniczek i zawodników, parady bramkarskie. Śledzi uważnie zupełnie inne zjawiska.
– powiedział Amerykanin, dodając, że różne minerały zawarte w wodzie wpływają w znaczący sposób na własności fizyczne lodu.
- zdradził Ragan.
Kibice mają wpływ na jakość lodu
Tworzenie lodu w Wukesong Arena zajęło kierowanej przez niego i Dona Moffata ekipie nieco ponad tydzień. Proces wymagał jak zwykle cierpliwości, bo im cieńsze poszczególne warstwy, tym lód twardszy i bardziej trwały.
- opisał pracę Ragan.
Przygotowywał się do igrzysk starannie przez kilka tygodni, a w październiku był razem z Moffatem na rekonesansie obiektów w Pekinie. Najtrudniejsze w opracowaniu strategii przygotowania lodu były niepełne informacje o liczbie kibiców (dziś wiadomo, że ich nie będzie), bo liczba osób w hali wpływa na wilgotność powietrza, a to z kolei na parametry lodu.
W 2008 r. podczas letnich igrzysk w Pekinie w hali Wukesong gościła równie bliska sercu Amerykanina dyscyplina - koszykówka. Stolica „Państwa Środka” jest pierwszym w historii miastem-gospodarzem letnich i zimowych igrzysk oraz paraolimpiady. Początek zmagań olimpijskich zaplanowano na 4 lutego.