Skoczek narciarski Kamil Stoch przyznał, że po swoim występie w sobotnich kwalifikacjach przez chwilę obawiał się, czy zdoła zakwalifikować się do niedzielnego konkursu na igrzyskach olimpijskich w Chinach. "Przeszła mi przez głowę taka myśl" - powiedział.
Stoch, trzykrotny złoty medalista olimpijski, uzyskał w sobotę 83,5 m. Dla porównania, najdłuższy skok oddał Norweg Robert Johansson - 103 m, jednak przy zupełnie innym wietrze. Dzień wcześniej na treningu Polak skoczył 101 m i zajął pierwszą pozycję.
- powiedział Stoch dziennikarzom w strefie mieszanej.
Zapewnił, że mimo niepowodzenia nie stracił pewności siebie.
- podkreślił.
Zapytany, czy był zaskoczony po wylądowaniu, odparł: .
Stoch ma wypracowany system relaksu
Przed niedzielnym konkursem Stoch, który do niedawna leczył kontuzję torebki stawowej, nie zamierza odbiegać od rutyny.
- żartował.
Pierwsza seria niedzielnego konkursu na normalnej skoczni w Zhangjiakou planowana jest na godzinę 12 polskiego czasu (19 lokalnego).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|