Prowadzący po pierwszym etapie Belg Yves Lampaert (Quick-Step Alpha Vinyl) zajął 15. miejsce i w klasyfikacji generalnej spadł na drugą pozycję z sekundą straty do rodaka i kolegi z teamu, który sobotnią rywalizację zakończył na drugim miejscu.
Jakobsen, który prawie dwa lata temu miał poważny wypadek na mecie jednego z etapów Tour de Pologne i przeszedł wiele operacji, nie krył radości z sukcesu.
- powiedział 25-letni Holender.
Etap pod znakiem kraks
W sobotę doszło do kilku kraks, m.in. jednej na długim moście nad Wielkim Bełtem. Ucierpiał w niej jadący w żółtej koszulce lidera Lampaert, ale zdołał się pozbierać i kontynuować jazdę. Około dwóch kilometrów przed metą jechał już w czołówce i wówczas już za jego plecami doszło do kolejnego wypadku z udziałem dużej grupy kolarzy. Wszyscy byli już jednak w strefie chronionej i zapisano im ten sam czas co zwycięzcy.
Najlepszy z Polaków Łukasz Owsian (Polska/Arkea-Samsic) zajął 78. miejsce. Kamil Gradek (Polska/Bahrain Victorious) był 135., Maciej Bodnar (Polska/TotalEnergies) - 136., a Rafał Majka (Polska/UAE Team Emirates) zakończył etap na 149. pozycji. Wszyscy mieli taki sam czas jak reszta peletonu.
W niedzielę peleton przejedzie 180 km z Vejle do Soenderborga, a po dniu przerwy od wtorku rywalizacja będzie się już odbywać we Francji.