Dziennik Gazeta Prawana logo

Drugie etapowe zwycięstwo z rzędu Tadeja Pogacara w Tour de France

8 lipca 2022, 18:44
[aktualizacja 8 lipca 2022, 20:20]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tadej Pogacar
<p>Tadej Pogacar</p>/PAP/EPA
Słoweński kolarz Tadej Pogacar (UAE Team Emirates) wygrał siódmy etap Tour de France, swój drugi z rzędu, tym razem po świetnej akcji w La Super Planche des Belles Filles. Dwukrotny triumfator wyścigu umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Rafał Majka był w piątek 20.

Etap z Tomblaine do La Super Planche des Belles Filles liczył 176,3 km, a po raz pierwszy w tegorocznej "Wielkiej Pętli" finisz był ulokowany na bardzo wymagającym podjeździe.

"Rywale z trudem łapali powietrze"

Przez wiele kilometrów uciekała siódemka, a następnie szóstka kolarzy, ale poszczególni zawodnicy systematycznie odpadali z tej grupy, natomiast szybko zbliżał się peleton, na czele z Pogacarem.

Słoweńcowi pomagali koledzy z UAE Team Emirates, szczególnie aktywny był Majka. Niespełna kilometr przed metą polski kolarz wymownie dał znać ręką Pogacarowi, żeby jechał już bez niego. Wykonał ciężką pracę, dzięki czemu lider wyścigu wyprzedzał na podjeździe kolejnych uciekinierów. Niewiele jednak brakowało, żeby Pogacarowi zabrakło czasu. Jeszcze kilkadziesiąt metrów przed metą prowadził samotnie Niemiec Lennard Kaemna (Bora-hansgrohe), ale został ostatecznie wyprzedzony przez trzech kolarzy. Najwięcej sił na finiszu zachował Słoweniec.

 - napisała agencja Reuters.

"Pod koniec byłem już u kresu sił"

Tuż za nim linię mety minął Duńczyk Jonas Vingegaard (przez chwilę jechał nawet przed Pogacarem), a 12 sekund później zameldował się kolejny ze Słoweńców - Primoz Roglic, kolega Vingegaarda z grupy Jumbo Visma.

 przyznał później Pogacar.

Słoweniec już po raz ósmy odniósł etapowe zwycięstwo w "Wielkiej Pętli". Dzień wcześniej okazał się najszybszy na 220-kilometrowym odcinku z belgijskiego Binche do francuskiej miejscowości Longwy, najdłuższym w obecnej edycji.

Majka ostatecznie stracił w piątek do swojego kolegi z zespołu minutę i 24 sekundy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj