- podsumował środowy etap Słoweniec.
- dodał 23-letni kolarz, którego głównym pomocnikiem na trasie jest Rafał Majka.
Środowy etap "Wielkiej Pętli" na przełęczy Granon zakończył się zwycięstwem Vingegaarda, który samotną akcję zaczął 4,9 km przed metą. Duńczyk nad podjeździe "zgubił" m.in. Pogacara, triumfatora dwóch poprzednich edycji TdF.
Po jedenastu etapach Vingegaard zajmuje pierwsze miejsce z przewagą dwóch minut i 16 sekund nad Francuzem Romainem Bardetem. Trzecie miejsce zajmuje Pogacar ze stratą 2.22. Drużyna Słoweńca i Polaka jedzie w osłabionym składzie, gdyż dwóch jej zawodników musiało się wycofać wskutek zakażenia COVID-19.
W czwartek kolarze rywalizować ponownie na górskim etapie z Braincon do Alpe d'Huez, którego trasa liczy 165,1 km.