Dziennik Gazeta Prawana logo

Tadej Pogacar zapowiada rewanż po utracie pozycji lidera Tour de France

14 lipca 2022, 12:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tadej Pogacar
<p>Tadej Pogacar</p>/PAP/EPA
"Chcę rewanżu, będę się ścigać do końca" - przyznał Tadej Pogacar, który w środę stracił prowadzenie w wyścigu Tour de France, ale zapowiada walkę o trzeci z rzędu triumf. Słoweński kolarz ekipy UAE Team Emirates spadł na trzecie miejsce. Liderem jest Duńczyk Jonas Vingegaard.

 - podsumował środowy etap Słoweniec.

 - dodał 23-letni kolarz, którego głównym pomocnikiem na trasie jest Rafał Majka.

Środowy etap "Wielkiej Pętli" na przełęczy Granon zakończył się zwycięstwem Vingegaarda, który samotną akcję zaczął 4,9 km przed metą. Duńczyk nad podjeździe "zgubił" m.in. Pogacara, triumfatora dwóch poprzednich edycji TdF.

Po jedenastu etapach Vingegaard zajmuje pierwsze miejsce z przewagą dwóch minut i 16 sekund nad Francuzem Romainem Bardetem. Trzecie miejsce zajmuje Pogacar ze stratą 2.22. Drużyna Słoweńca i Polaka jedzie w osłabionym składzie, gdyż dwóch jej zawodników musiało się wycofać wskutek zakażenia COVID-19.

W czwartek kolarze rywalizować ponownie na górskim etapie z Braincon do Alpe d'Huez, którego trasa liczy 165,1 km.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj