Dziennik.pl logo

Pogacar planuje wygrać Tour de France. Nawet z nie w pełni sprawnym nadgarstkiem

3 czerwca 2023, 10:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tadej Pogacar
Tadej Pogacar/Newspix
Słoweński kolarz Tadej Pogacar powiedział, że jego nadgarstek może być nie w pełni sprawny przed lipcowym Tour de France, ale może ścigać się ze specjalnym stabilizatorem. Planuje po raz trzeci wygrać ten prestiżowy wyścig.

Pogacar złamał nadgarstek w kraksie podczas klasyka Liege-Bastogne-Liege w kwietniu i przeszedł operację złamanej kości łódeczkowatej. Dyrektor medyczny ZEA Team Emirates powiedział wówczas, że rekonwalescencja zawodnika zajmie sześć tygodni.

Jednak 24-latek przyznał, że był „trochę głupi” i „nie posłuchał zaleceń lekarza”, wsiadając wcześniej na rower, ale dodał, że zyskuje coraz większą mobilność w nadgarstku.

Oczywiście jeżdżę w plastikowym usztywniaczu, który mogę zdejmować i zakładać. Mam kilka różnych ochraniaczy – jeden do normalnego życia, jeden na rower i jeden na specjalne okazje, gdy wymaga to tylko małego wsparcia. Dbam o siebie każdego dnia - przyznał Słoweniec.

Pogacar wygrał "Wielką Pętlę" w 2020 i 2021 roku, ale nie udało mu się skompletować hat-tricka w zeszłym sezonie, kiedy został pokonany przez Duńczyka Jonasa Vingegaarda.

Kolarz trenuje w górach Sierra Nevada i pojedzie na Tour de France, który odbędzie się w dniach 1-23 lipca. W tym miesiącu planuje tylko dwa starty w mistrzostwach Słowenii, w których nie nastawia się na obronę tytułu.

Niestety straciłem trochę treningów i nie mogłem wiele zrobić na szosie w ciągu ostatnich czterech tygodni - wyjaśnił.

Zwykle lubię przejechać cały wyścig przed ważnym startem. Ale grand tour to 21 etapów i czasami dobrze jest być trochę świeższym. Zawsze można zrobić dobry trening za motocyklem, aby symulować wyścigi, więc w tym roku nie martwię się (formą) aż tak bardzo - podsumował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRoberto Mancini selekcjonerem reprezentacji Włoch. Wrócił na stare "śmieci” »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj