Dziennik Gazeta Prawana logo

Siim Kiskonen pierwszym liderem Wyścigu Solidarności

28 czerwca 2023, 14:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kolarze
Kolarze/Shutterstock
Estończyk Siim Kiskonen z grupy Tartu 2024 wygrał w środę Skierniewicach pierwszy etap Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków i zdobył koszulkę lidera. Najlepszy z Polaków Michał Pomorski (HRE Mazowsze Serce Polski) był czwarty na mecie.

Tegoroczna edycja wyścigu wystartowała z łódzkich Ogrodów Geyera przy ul. Piotrkowskiej, gdzie pojawiło się duże grono byłych olimpijczyków. Wśród nich byli m.in. medaliści w kolarskich drużynach Mieczysław Nowicki i Marek Leśniewski, mistrz olimpijski w siatkówce Edward Skorek, tenisistka Katarzyna Nowak.

Na początek rywalizacji stawkę 165 kolarzy z 28 polskich i zagranicznych drużyn czekał krótki etap - 83 km po drogach woj. łódzkiego z metą w Skierniewicach.

Trasa całego tegorocznego wyścigu jest płaska, co zapowiada ciekawe ściganie z wieloma akcjami. Dziś mamy duży wiatr, który sprawi, że nie będzie przestojów w grupie, tylko walka od samego startu. Tego oczekujemy. Jest pięć ekip holenderskich, których kolarze są urodzeni do ścigania się w wietrze. Zobaczmy, jak na ich tle poradzą sobie Polacy – m.in. mistrz kraju orlików Mikołaj Szulik oraz Marceli Bogusławski, Patryk Stosz, Adrian lub Norbert Banaszek - powiedział PAP przed startem Leśniewski.

Przypuszczenia srebrnego medalisty z igrzysk w Seulu w 1988 roku okazały się trafne. Pierwsza ośmioosobowa grupa oderwała się od peletonu już po premii specjalnej w Andrespolu k. Łodzi. Uciekinierzy mieli ponad trzy minuty przewagi nad peletonem, który m.in. z powodu kraksy podzielił się na kilka grup.

Czołowa ósemka nie dała się dogonić, a spośród niej w Skierniewicach samotnie finiszował 26-letni Kiskonen, dla którego był to największy sukces w karierze. Za nim metę minęli Holender Sam Gademan (Allinq Continental) oraz kolejny Estończyk Mihkel Raim (ATT Investments) i najlepszy z Polaków Pomorski.

Cały czas współpracowaliśmy bardzo zgodnie. Zaczęliśmy "czarować" się dwa kilometry przed metą. Estończyk bardzo sprytnie wykorzystał rondo na kilometr przed metą, gdzie zaatakował, a nam pozostała już jedynie walka o kolejne miejsca. Czwarte też jest dobre. Zależało mi na tym etapie, bo mieszkałem tuż obok startu i trenuję na tych drogach. Całą trasę przejechałem z ciarkami na ciele – przyznał pochodzący z Łodzi 20-latek.

Jeszcze w środę, na drugim etapie kolarze pojadą ze Zgierza do Kutna (85,5 km). 34. Międzynarodowy Wyścig Solidarności i Olimpijczyków składa się z pięciu etapów i zakończy w sobotę w Stalowej Woli.

autor: Bartłomiej Pawlak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj