Dziennik Gazeta Prawana logo

Koszykarki Wisły pokonały Berettę Famila

18 listopada 2009, 23:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koszykarki Wisły Can Pack Kraków pokonały włoski zespół Beretta Famila Schio 83:72 (16:25, 20:18, 26:16, 21:13) w meczu 4. kolejki Euroligi (grupa B). Była to czwarta wygrana brązowych medalistek mistrzostw Polski w grupie B.

Punkty - Wisła Can Pack Kraków: Liron Cohen 17, Marta Fernandez 17, Janell Burse 16, Iziane Castro Marques 14, Agnieszka Majewska 8, Katerina Zohnova 6, Ewelina Kobryn 5.

Beretta Famila Schio: Nikole Antibe 17, Bernadette Ngoyisa 16, Marissa Coleman 10, Laura Macchi 8, Elisabetta Moro 8, Raffaella Masciadri 7, Kathrin Ress 4, Audrey Sauret 2, Marlous Nieuwveen 0.

W meczu na szczycie grupy B zawodniczki Wisły Can Pack zagrały skuteczniej od rywalek w ataku, a w drugiej połowie do dobrej ofensywy dołożyły twardą obronę. Dzięki wygranej, krakowianki utrzymały miano niepokonanych i są jedynym bez porażki. Koszykarki z Krakowa miały 57 procent skutecznośći rzutów za dwa punkty i o dziewięć asyst więcej od zawodniczek Schio.

Wisła rozpoczęła piątką Fernandez, Cohen, Kobryn, Burse, Castro Marques; zaś Włoszki w składzie Maro, Masciadri, Ngoyisa, Antibe, Macchi. Pierwsza połowa należała do przyjezdnych i po dwóch kwartach Beretta wygrywała 43:36. W 23. minucie krakowianki przegrywały 40:51 i wydawało się, że trudno będzie im odnieść zwycięstwo.

Do walki poderwała Wisłę Hiszpanka Marta Fernadez. Lepsza defensywa krakowianek zmuszała zawodniczki Beretty do błędów i Włoszki coraz rzadziej trafiały do kosza. W 27. min po rzucie zza linii 6,25 m Liron Cohen Wisła po raz drugi w spotkaniu uzyskała prowadzenie - 55:52 (pierwszy raz miało to miejsce w 5. min 8:7).

W ostatniej odsłonie, przy ogłuszającym dopingu kibiców, krakowianki sukcesywnie powiększały przewagę i pewnie wygrały.

Po meczu powiedzieli:

Jose Hernandez (trener Wisły): "W pierwszej połowie zagraliśmy źle w defensywie. Nie mogliśmy wykorzystać naszych podkoszowych. Po przerwie, w dużym stopniu poprawiliśmy grę w obronie, była bardziej agresywna. Jesteśmy bardzo blisko, aby osiągnąć pierwszy cel, czyli wyjść z grupy."

Sandro Orlando (trener Beretty): "Spotkanie stało na dobrym poziomie. Wisła zagrała dobrze po przerwie, a my za bardzo nerwowo, za słabo w obronie."

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj