Ogromna szansa przed Marcinem Gortatem. Polski koszykarz zadebiutował w oficjalnym meczu Orlando Magic w USA. Nasz zawodnik zagrał w sparingu przeciwko innej ekipie słynnej ligi NBA Atlancie Hawks. "Jestem podekscytowany. Zobaczyłem mecz z bliska, a na dodatek w nim wystąpiłem. To wspaniała rzecz" - powiedział gracz.
Wcześniej Gortat występował w USA tylko w meczach ligi letniej. Teraz zagrał w oficjalnym spotkaniu dwóch drużyn słynnej NBA. Jak mu poszło? Spędził na boisku tylko 3 minuty i 34 sekundy, ale i tak jest zadowolony z debiutu.
"Cieszę się z tego, że zagrałem. Przez 44 minuty siedziałem na ławce rezerwowych, aż pod koniec meczu trener wpuścił mnie na boisko. Raz rzuciłem do kosza, ale spudłowałem. Byłem trochę nie rozgrzany" - powiedział portalowi sport.pl Gortat.
Już niedługo Polak otrzyma następne szanse od trenera Orlando. Być może szkoleniowiec "Magików" Stan Van Gundy wystawi naszego zawodnika w sparingu z Charlotte Bobcats. Oby tym razem Gortat zagrał trochę dłużej i zdobył kilka punktów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|