Zespół ligi koszykówki NBA Los Angeles Lakers podobnie jak przed rokiem walczy o końcowy triumf w rozgrywkach i ponownie ich los w dużej mierze zależy od zdrowia kontuzjowanego od lutego środkowego Andrew Bynuma. Młody zawodnik pokazał w weekend, że jest już w niezłej formie - doskonale bawił się na pidżamowej imprezie w słynnej Posiadłości Playboya.
Bynum nie zagrał w play off przed rokiem z powodu kontuzji kolana, a Lakers ulegli w finale Boston Celtics 2-4. W lutym 2009 roku doznał urazu drugiego kolana i od tego czasu pauzuje. Trener Phil Jackson wyraził nadzieję, że center zdoła zagrać kilka spotkań przed rozpoczęciem play off. Zaznaczył jednocześnie, że nie wie jak dużą rolę może odegrać w drużynie powoli wracający do zdrowia Bynum.
Gracz Lakers pokazał jednak w weekend, że jest już w niezłej dyspozycji - pozował do zdjęć z "króliczkami" Playboya na ramionach, tańczył na parkiecie, a nawet przeskakiwał nad linami otaczającymi budkę DJa.
W tym samym czasie Lakers grali na wyjeździe z Atlanta Hawks i przegrali 76:87. Mimo tego mają drugi najlepszy bilans w lidze - 58-15.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl