Po wyczerpującym sezonie w NBA, Marcin Gortat wreszcie znalazł czas, by przyjechać do Polski. "Najbardziej stęskniłem się za jej kotletami mielonymi, kurczakiem i schabowymi. Na takim jedzeniu się wychowałem i dzięki niemu urosłem" - zażartował koszykarz
"Obudziłem się o dziewiątej rano w domu rodziców, w swoim pokoju i przez pięć minut nie wiedziałem gdzie jestem. - wspomina z uśmiechem Gortat, który przyjechał w weekend do Łodzi, gdzie był gościem specjalnym turnieju promującego wrześniowe mistrzostwa Europy w koszykówce.
>>>Wolał spać, niż oglądać syna w NBA
Jego pobyt w Polsce potrwa zaledwie trzy dni, a potem wraca do USA. Z odwiedzin syna najbardziej ucieszyła się była mama koszykarza. Marcin nie raz twierdził, że
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|