Dziennik Gazeta Prawana logo

Słynny koszykarz znęcał się nad psem

12 października 2007, 15:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ron Artest to człowiek bez serca. Omal nie zagłodził na śmierć swojego doga niemieckiego, Socksa. Wygłodzonego psa zabrali pracownicy schroniska. "Był prawie <workiem kości>. Jak można tak traktować swoje zwierze" - mówiła z żalem szefowa schroniska.

A jednak można. Do tego koszykarz Sacramento Kings jeszcze głupio się tłumaczył. Winą za głodzenie psa obarczył... swojego drugiego zwierzaka. "To mój drugi pies - buldog amerykański. On wyjada pożywienie Socksa" - twierdził Artest.

Prawda jest taka, że to zawodnik nie dawał psu jeść. O to, troszczyli się jego sąsiedzi, którzy dokarmiali i poili biedne zwierzę. "Sytuacja wymknęła się spod kontroli podczas mojej siedmiodniowej nieobecności spowodowanej meczami wyjazdowymi Sacramento" - koszykarz dalej szedł w zaparte. "Teraz mam nowego, profesjonalnego opiekuna, który pomoże mi w opiece i tresowaniu psa" - dodał.

Artest to jeden z największych brutali w historii NBA. W 2004 roku, kiedy był zawodnikiem Indiana Pacers, wdał się w bójkę z Benem Wallace'em z Detroit Pistons. W rezultacie został zawieszony na 73 mecze i z tego powodu stracił ponad 5 milionów dolarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj