Władze NBA nie miały litości. Choć Andrew Bogut przeprosił za swoje zachowanie i tak poniesie karę. Skrucha nie pomogła. Zawodnik Milwaukee Bucks musi zapłacić 25 tysięcy dolarów za obsceniczne gesty, jakie wykonywał podczas meczu z Toronto Raptors.
Najpierw Bogut w brutalny sposób sfaulował zawodnika rywali, Chrisa Bosha. Sędzia usunął go z boiska, ale Australijczyk nie potrafił się opanować. Zaczął machać rękoma i obrażać publiczność. Po meczu nie chciał rozmawiać z dziennikarzami i uciekł do samochodu.
Bogut do tej pory nie sprawiał żadnych kłopotów i na tle innych rozrabiaków z ligi był jak aniołek. Swoim zachowaniem zaskoczył wszystkich sympatyków NBA. Opamiętał sie jednak i dzień po incydencie przeprosił wszystkich za swoje zachowanie. Ale i tak będzie musiał zapłacić 25 tysięcy dolarów kary. Może dzięki temu następnym razem pomyśli dwa razy, zanim da się ponieść nerwom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|