Dziennik Gazeta Prawana logo

Chicago Bulls nie dla Kobiego Bryanta

13 października 2007, 15:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gwiazdor ligi NBA Kobe Bryant bardzo chce zmienić klub. Robi wokół siebie dużo szumu, ale efektów nie widać. Bryant jeszcze dwa tygodnie temu namawiał swoich fanów do zakupu koszulek Chicago Bulls, bo wierzył że trafi do tej drużyny. Ale "Byki" go nie chcą.
"Po co nam on? Mamy przecież zgraną paczkę. W naszej drużynie jest chemia" - powiedział menadżer klubu z Chicago John Paxson.

Bulls mają się dobrze. Wygrali rywalizację w play off z ubiegłorocznymi mistrzami NBA Miami Heat. Po raz pierwszy zagrali w tej fazie od czasów Michaela Jordana. "Osiągnęliśmy naprawdę dużo przez ostatni sezon. Z roku na rok idzie nam coraz lepiej. Gdyby Kobe do nas przeszedł zburzyłby pozytywny klimat" - wyjaśnił Paxson.

Bryant chciałby grać jeszcze w New York Knicks, Houston Rockets, Phoenix Suns albo Philadelphii 76ers. Ale "Słońca" również zrezygnował z transferu lidera "Jeziorowców". "Jest dla nas za drogi" - ucina trener Słońc Mike D'Antonio. Reszta drużyn się nie odzywała.

Władze Lakersów robią co mogą, żeby zatrzymać u siebie Bryanta. Chcą mu ściągnąć do pomocy także najlepszego skrzydłowego NBA. Kevin Garnett od dawna mówił, że nie chce już grać dla Minnesoty Timberwolves. Jeżeli dojdzie do transferu, to Kobe napewno zostanie w Los Angeles Lakers.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj