Dziennik Gazeta Prawana logo

Pseudokibice wtargnęli do autokaru Trefla

31 października 2010, 08:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Do nieprzyjemnego incydentu doszło w Zielonej Górze po meczu Tauron Basket Ligi pomiędzy Zastalem i Treflem Sopot. Pod halą do autokaru koszykarzy gości wtargnęła spora grupa pijanych osób, która zaczęła szarpać przedstawicieli sopockiego zespołu.

"To byli chyba sympatycy żużla, bo wznosili okrzyki "Falubaz". Do naszego autokaru, z zapalonymi papierosami i butelkami, weszło około 15 osób, a druga, równie liczna grupa, została przed pojazdem. Najpierw ktoś wyrwał mikrofon, a następnie nasz trener był szarpany i klepany po twarzy. Niestety, nie mogliśmy liczyć na żadną pomoc, bo w pobliżu nie było żadnych służb porządkowych ani policji" - relacjonował trener odnowy biologicznej Trefla Aleksander Walda.

Do poważniejszych rękoczynów na szczęście nie doszło. "Kiedy stanąłem w obronie trenera Muiznieksa, natychmiast usłyszałem stek wyzwisk i gróźb pod swoim adresem. Byliśmy ewidentnie prowokowani i zaczepiani, ale zachowaliśmy zimną krew. Wystarczyła iskra, a doszłoby do jatki. W autokarze siedzieli już nasi koszykarze, ale kibice, wyposażeni w butelki, również do ułomków nie należeli. Skutki bójki w zamkniętym pomieszczeniu byłyby opłakane" - dodał Aleksander Walda.

Masażysta Trefla pracuje w koszykówce już 15 lat, ale z taką sytuacją zetknął się po raz pierwszy.

"Przy okazji meczów Euroligi Asseco Prokom graliśmy w wielu bardziej zapalnych miejscach, jak chociażby Belgrad czy Ateny. W polskiej lidze również mam za sobą setki spotkań, ale nigdy nie czułem się tak zagrożony, jak w Zielonej Gorze. Ci kibice opuścili na szczęście nasz autokar, ale później wyładowali swoją złość na miejscowych dziennikarzach, których solidnie poturbowali" - podsumował Walda.

"Tego wydarzenia na pewno nie zostawimy bez dalszego ciągu. O całej sytuacji powiadomiliśmy już władze Polskiej Ligi Koszykówki. Chcemy, aby winni tego zaniedbania, czyli pozostawienia naszego autokaru bez ochrony, zostali ukarani, bo kolejny podobny incydent może zakończyć się tragicznie" - zapowiedział wiceprezes sopockiego klubu Marcin Kicior.

Zastal wygrał w sobotę z Treflem 72:71. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj