"Zagram w mistrzostwach Europy. Przepraszam, że tak długo zwlekałem z podjęciem decyzji, ale wpływ na to miał ogłoszony lokaut. Według moich informacji potrwa on do grudnia lub stycznia, a niewykluczone, że cały sezon zostanie odwołany. Zdaję sobie sprawę, że informację o moim występie na mistrzostwach Europy powinienem ogłosić już w kwietniu, bo nie czuję się żadną gwiazdą. Odwlekałem jednak podjęcie decyzji ze względu na brak informacji odnośnie długości lokautu. Jeśli bowiem skończyłby się wcześniej, musiałbym wrócić do klubu. A nie chciałem opuszczać zgrupowania reprezentacji Polski np. w połowie przygotowań. Byłoby to nieodpowiedzialne" - ogłosił Gortat na konferencji prasowej, na której zawodnik dostał do dyspozycji najnowszy model samochodu marki Lexus. Właśnie nim ma się poruszać w trakcie prowadzonych przez siebie campów w Polsce.

W ME na Litwie (31 sierpnia - 18 września) Polacy zmierzą się w grupie A z broniącymi tytułu Hiszpanami, drużyną gospodarzy, wicemistrzami świata - Turkami, Brytyjczykami i zwycięzcą dodatkowych eliminacji. Turniej będzie stanowił kwalifikację do przyszłorocznych igrzysk w Londynie.

"Jestem bardzo podekscytowany grą w reprezentacji, w której nastąpiła mała zmiana pokoleń. Po raz pierwszy przyjadę na zgrupowanie kadry w roli jednego z najbardziej doświadczonych zawodników. Jestem pewny, że będę mógł przekazać wiele wskazówek młodszym kolegom. Jestem też przekonany, że na tych mistrzostwach możemy sporo osiągnąć" - ocenił Gortat.

"Deklaracja Marcina Gortata, że zagra w mistrzostwach Europy nie jest dla nas zaskoczeniem, podobnie jak dla innych europejskich federacji mających zawodników w NBA" - oznajmił prezes PZKosz. Grzegorz Bachański.

Udział zawodnika Phoenix Suns w zgrupowaniu reprezentacji wiąże się z ubezpieczeniem koszykarza. To, które gwarantuje mu amerykański klub nie obowiązuje na czas lokautu. Ubezpieczenie, które zagwarantuje mu PZKosz, będzie opiewać na kwotę około miliona złotych.

"Z tego co wiem sprawą mojego ubezpieczenia zajmuje się Walter Jeklin, generalny menedżer polskiej kadry. Słyszałem też, że FIBA pomoże reprezentacjom w pokryciu niektórych kosztów" - dodał Gortat.

"Jesteśmy przygotowani na dopełnienie wszelkich formalności związanych z jego ubezpieczeniem. To numer jeden reprezentacji, więc najważniejsze jest to, że chce grać w drużynie narodowej. Inne sprawy nie powinny stanowić większych problemów. Prowadzimy rozmowy z firmami zajmującymi się ubezpieczeniem i negocjujemy wysokość sumy. Można powiedzieć, że dopinamy sprawę i Marcin na pewno zostanie ubezpieczony przed pierwszym gwizdkiem, a raczej przed pierwszym wspólnym treningiem z zespołem" - powiedział PAP szef Polskiego Związku Koszykówki.

Reprezentacja pod wodzą nowego szkoleniowca Słoweńca Alesa Pipana zbiera się 15 lipca w Legionowie. Nie wiadomo na razie kiedy Gortat dołączy do zespołu, który przygotowywać się będzie do mistrzostw Europy koszykarzy.

Póki co Gortat rozważa oferty gry w innych klubach niż Phoenix Suns na czas lokautu. "Biorę pod uwagę nawet wyjazd do Chin, choć mam propozycje gry w Belgii, Rosji i ... ŁKS. Być może będzie tak, że zagram kilka meczów w ŁKS, kilka w Prokomie Trefl Sopot, a potem wyjadę do Chin. Jestem w ciężkiej sytuacji, bo mam ważny kontrakt z klubem NBA i w tej sytuacji żaden liczący się klub mnie nie zatrudni, bo w każdej chwili będę mógł odejść" - zdradził koszykarz.

Lokaut ogłoszono w USA 1 lipca. "Lokaut to zawieszenie rozgrywek w związku z brakiem porozumienia zawodników z właścicielami zespołów. Dla mnie oznacza to dużą stratę finansową i sportową. Jest to też ogromna strata dla samych kibiców" - zakończył Gortat.