36-letni Iverson przez kilkanaście sezonów spędzonych na parkietach ligi NBA (rekord punktów w meczu - 60) zarobił około 150 milionów dolarów, ale teraz ma problemy finansowe i olbrzymie długi. Niedawno media w Stanach Zjednoczonych informowały, że chciałby wrócić do sportu, najlepiej do koszykówki, aby spłacić należności. Kontaktowali się z nim też przedstawiciele klubu koszykówki z... Portoryko.

Reklama

Iverson, ojciec czworga dzieci, grał m.in. w Philadelphii 76ers, z którą w 2001 roku awansował do finału rozgrywek (lepsza okazała się drużyna Los Angeles Lakers). Później brązowy medalista olimpijski z Aten (2004) bronił barw Denver Nuggets i Detroit Pistons, a w latach 2010/2011 był zawodnikiem Besiktasu Stambuł.

Być może słynny koszykarz, jedenastokrotny uczestnik prestiżowego Meczu Gwiazd, skusi się na ofertę Rochester Lancers i założy koszulkę klubu futbolu halowego. Oferta premii za gole może być kusząca, gdyż zespół ten nie ma z tym problemów - średnio zdobywa ponad 12 w każdej kolejce ligowej.

Zmiany dyscyplin sportu nie są czymś nowym w Ameryce - znakomita sprinterka, później niesławna bohaterka afery dopingowej, Marion Jones zamieniła tartanową bieżnię na grę w... koszykarskiej lidze WNBA, w ekipie Tulsa Shock.