Gospodarze szybko przejęli kontrolę nad meczem. Już po pierwszej kwarcie prowadzili różnicą 11 punktów i nawet przez moment w tym spotkaniu nie przegrywali. Najlepszy w ekipie Thunder był Russell Westbrook. Zdobył 36 punktów i miał 12 asyst oraz dziewięć zbiórek. Kevin Durant dołożył 33 punkty.

Reklama

Ambitnie grający goście w połowie ostatniej części gry zmniejszyli stratę do zaledwie trzech "oczek", ale na więcej rywale im nie pozwolili. W ich szeregach prym wiódł Niemiec Dirk Nowitzki - 24 punkty.

W półfinale Konferencji Zachodniej Thunder zmierzą się z San Antonio Spurs. Pierwszy mecz w sobotę w Teksasie.

Remis 2-2 jest natomiast w parze Los Angeles Clippers - Portland Trail Blazers. Wyjazdowa porażka 84:98 drużyny z "Miasta Aniołów" nie była dla niej jedyną złą wiadomością. W trzeciej kwarcie złamania kości prawej dłoni doznał rozgrywający Clippers Chris Paul. Problemy z mięśniem uda wróciły natomiast u skrzydłowego Blake'a Griffina. Jak poważne są to urazy wykażą wtorkowe badania. Trener Doc Rivers przygotowany jest jednak na najgorsze.

Moją pracą jest znalezienie sposobu na wygranie następnego spotkania. Prawdopodobnie nie ma w całej NBA zawodnika, który mógłby zastąpić Chrisa, więc nikogo w zespole nie obciążę takim zadaniem. Po prostu cała grupa będzie musiała dawać z siebie więcej niż zwykle - powiedział szkoleniowiec.

Reklama

Paul nie jest pierwszą gwiazdą, która w tegorocznej fazie play off ma problemy ze zdrowiem. Rozgrywający broniących tytułu Golden State Warriors Stephen Curry najpierw z powodu urazu stawu skokowego opuścił mecze numer dwa i trzy z Houston Rockets. Najbardziej wartościowy zawodnik (MVP) poprzedniego sezonu wrócił na czwarte spotkanie, ale jeszcze przed przerwą nadwyrężył ścięgno w prawym kolanie. Po poniedziałkowych badaniach okazało się, że czeka go co najmniej dwutygodniowa przerwa.

Z naszej perspektywy to i tak jest dobra wiadomość. Oczywiście nie ma gwarancji, że za dwa tygodnie będzie całkowicie zdrowy, ale również może się okazać, że do gry wróci nieco wcześniej - przyznał generalny menedżer "Wojowników" Bob Myers.

Stan rywalizacji na 2-2 wyrównać udało się także koszykarzom Charlotte Hornets. "Szerszenie" pokonały we własnej hali Miami Heat 89:85. Kemba Walker zdobył dla zwycięzców 34 punkty.

Mecze numer pięć w tych parach zaplanowano na środę.