Amerykanki są trzecim zespołem z tak imponującą serią triumfów w finale. Identyczny dorobek w hokeju na trawie mają zawodnicy Indii (1928-1956), a siedem złotych krążków wywalczyli koszykarze USA (1936-1968).

Jednym z arbitrów finału, który tylko w pierwszej kwarcie był wyrównany (remisy 5:5, 8:8, 10:10, 14:14), był Piotr Pastusiak ze Szczecina. Jest drugim Polakiem, który dostąpił tego zaszczytu. Finał koszykarzy w 1992 roku w Barcelonie z udziałem USA - Dream Teamu prowadził Wiesław Zych.

Po 20 minutach zawodniczki USA prowadziły 49:32, a w drugiej połowie całkowicie zdominowały grę. Wygrały walkę pod tablicami 51:28, miały o 13 asyst więcej od Hiszpanek (29:16).

Amerykanki nie przegrały w Rio de Janeiro żadnego meczu, odnosząc w finale 49. wygraną z rzędu w historii startów w turniejach olimpijskich.

Z czwartego złota w karierze cieszyły się: mistrzyni WNBA i Polski z Lotosem Gdynia (2009) 37-letnia Tamika Catchings, trzykrotna mistrzyni ligi WNBA z Phoenix Mercury (2007, 2009, 2014), sześciokrotna mistrzyni Euroligi 34-letnia Diana Taurasi i o rok starsza od niej Sue Bird, która nie zagrała w półfinale z powodu urazy kolana.

"To niemożliwe, by pokonać Amerykanki. W finale będziemy się po prostu cieszyć tym, że gramy o złoto. Sorry, ale takie są realia, trudno zaklinać rzeczywistość" - mówiła przed meczem była zawodniczka Wisły Can-Pack Kraków, Hiszpanka Laura Nicholls.

Najwięcej punktów dla USA zdobyły: Diana Taurasi 17 (z czego 15 rzutami zza linii 6,75 m, pięć trafień na siedem prób), Lindsey Whalen - 17, Maya Moore - 14, Breanna Stewart - 11. Wśród Hiszpanek, wicemistrzyń świata z 2014 roku, które będą gospodarzem czempionatu globu w 2018 roku, najskuteczniejszymi były: Alba Torrens - 18, Marta Xargay - 12, Astou Ndour - 11, Silvia Dominguez - 11.

Wynik finału:

USA - Hiszpania 101:72 (21:17, 28:15, 32:17, 20:23).