Serbowie jako samodzielna federacja debiutują w IO. W 1996 roku Federalna Republika Jugosławii (czyli Serbia i Czarnogóra) wywalczyła w Atlancie srebro, przegrywając w finale z USA. Wówczas jednym z graczy drużyny z Bałkanów był obecny szkoleniowiec Serbii Sasza Djordjevic.

Reklama

Amerykanie, aktualni mistrzowie świata, kontrolowali sytuację na parkiecie, choć Hiszpanie postawili im twarde warunki. Po pierwszej, najgorszej kwarcie w wykonaniu podopiecznych Sergio Scariolo mistrzowie Europy zaczęli w drugiej odrabiać straty i zmniejszyli prowadzenie koszykarzy z NBA do trzech punktów (30:33).

W drugiej połowie trzykrotni srebrni medaliści IO (1984 - Los Angeles, 2008 - Pekin i 2012 Londyn) nie byli w stanie, przy niezłej defensywie, zagrozić Amerykanom. Niemalże każdy błąd Hiszpanów - stratę czy przegraną piłkę pod tablicami (w tym elemencie koszykarze USA wygrali 53-41) podopieczni trenera Mike'a Krzyzewskiego zamieniali na punkty po kontratakach.

Przy słabszej skuteczności w rzutach z dystansu (8 z 26 prób) mistrzowie Europy nie mieli argumentów w walce z faworytami. Sam ich lider Pau Gasol (23 punkty i osiem zbiórek) nie mógł decydować o losach spotkania.

Amerykanie zdobyli w piątek najmniej punktów w rywalizacji na igrzyskach od 2004 roku i przegranego półfinału z Argentyną (81:89).

Najwięcej punktów dla USA uzyskali Klay Thompson - 22, Kevin Durant - 14 i Kyrie Irving - 13, zaś DeAndre Jordan miał 16 zbiórek i dziewięć pkt. W Hiszpanii, poza Gasolem, Sergio Rodriguez zanotował 11 pkt, a kapitan drużyny Juan Carlo Navarro i Rudy Fernandez po dziewięć.

Mecz Australii z Serbią zapowiadał się arcyciekawie, bo w fazie grupowej Australijczycy prezentowali się bardzo dobrze i pokonali m.in. Serbów 95:80. Koszykarze z Bałkanów zagrali jednak najlepsze spotkanie w turnieju i prowadzili od początku do końca. Australijczycy, którzy do tej pory nie zdobyli olimpijskiego medalu (startowali w 13 turniejach, czterokrotnie zajmowali czwartą lokatę), byli bezradni.

Po pierwszej kwarcie Serbowie prowadzili 16:5, a po 20 minutach 35:14. Najwyższa przewagę nad rywalami, w składzie których jest pięciu graczy NBA, podopieczni Djordjevica uzyskali w 35. minucie (76:45). Koszykarze z Bałkanów wygrali walkę pod tablicami 43-30 i mieli o dziewięć asyst więcej.

Reklama

Najwięcej punktów dla Serbii zdobyli Milos Teodosic - 22, Stefan Markovic - 14, Milan Macvan - 12, Miroslav Raduljica - 11.

Wśród Australijczyków najskuteczniejsi byli - Patty Mills i Brock Botum - po 13 oraz Joe Ingles - 12.