Lewandowski przez kontuzję nie zagra w El Clasico
We wtorek Barcelona poinformowała, że Lewandowski ze zgrupowania reprezentacji Polski wrócił z urazem. Leczenie może potrwać od czterech do sześciu tygodni. Kapitana naszej kadry ominie kilka najbliższych meczów, w tym prestiżowy pojedynek z Realem Madryt. El Clasico jest zaplanowane pod koniec października i tylko cud może sprawić, że w tym dniu na murawie pojawi się Lewandowski.
Lewandowski z bólem dograł mecz do końca
Napastnik Barcelony doznał kontuzji uda. Lewandowski po ostatnim gwizdku sędziego przyznał, że już w pierwszej połowie mocno oberwał w mięsień od jednego z Litwinów. Jak sam zaznaczył mimo bólu dotrwał na boisku do samego końca.
Lewandowski sam pogłębił swój uraz?
Jak donosi "Interia" Lewandowski sam mógł na siebie sprowadzić kłopoty i swoim zachowaniem pogłębić uraz. Dzień po meczu piłkarz udał się na wydarzenie organizowane przez jednego ze sponsorów. Według informacji "Interii" Lewandowski miał tam lekko "potańcowywać".
Po powrocie do Barcelony badania wykazały, że 37-latek ma naderwany dwugłowy uda. Sytuacja jest tym dziwniejsza, że Lewandowski na wyniki badań miał zareagować zaskoczeniem - spodziewał się zupełnie innych. W reprezentacji - podobnie, nikt nie spodziewał się urazu. Można wnioskować, że Polak, który zawsze słynął z doskonałej znajomości własnego ciała, tym razem został przez nie oszukany - czytamy na "Interii".
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.