Dziennik Gazeta Prawana logo

Expressowy awans Igi Świątek. Polka w finale turnieju w Seulu

20 września 2025, 12:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Expressowy awans Igi Świątek. Polka w finale turnieju w Seulu
Expressowy awans Igi Świątek. Polka w finale turnieju w Seulu/Shutterstock
Maya Joint nie miała nic do powiedzenia w pojedynku z Igą Świątek. W półfinale turnieju WTA w Seulu wiceliderka rankingu WTA pokonała Australijkę 6:0, 6:2. Polska tenisistka do awansu potrzebowała zaledwie godziny i siedmiu minut.

Świątek grała mecz po meczu

Pogoda od początku tygodnia torpedowała program zawodów w stolicy Korei Płd., w których Świątek występuje po raz pierwszy. z tego powodu wiceliderka światowego rankingu jednego dnia musiała rozegrać dwa mecze. Najpierw w ćwierćfinale łatwo ograła Czeszkę Barborę Krejcikovą 6:0, 6:3, by po niespełna czterech godzinach przystąpić do rywalizacji z 19-letnią Australijką.

Dla Joint mecz z podopieczną trenera Wima Fissette'a także był drugim pojedynkiem w ciągu kilku godzin. W ćwierćfinale gładko uporała się z rozstawioną z numerem trzecim Dunką Clarą Tauson, wygrywając... 6:0, 6:3, choć w drugiej partii przegrywała już 1:3.

Świątek po 24. minutach zamknęła pierwszego seta

Ze Świątek urodzona w amerykańskim Detroit tenisistka, która w tym sezonie wygrała imprezy WTA w Rabacie oraz Eastbourne i była już 37. na liście światowej, a obecnie jest 46., nie miała jeszcze okazji się zmierzyć na korcie. Joint nigdy dotąd nie grała w półfinale turnieju WTA 500.

Mecz, którego stawką była gra w finale, rozpoczął się od przełamania serwisu tenisistki z antypodów. Kolejne gemy wiceliderka rankingu podobnie szybko zapisywała na swoim koncie. Australijka przegrywała większość dłuższych wymian i momentami była wprost bezradna. Polka wykorzystała pierwszego setbola, wygrywając po raz drugi tego dnia partię otwarcia do zera. Set trwał zaledwie 24 minuty.

Świątek niemal bezbłędna

Brak doświadczenia Joint był widoczny również w drugiej części gry. Ambitna nastolatka, nie zrażona przebiegiem rywalizacji, zdołała nawet wygrać pierwszego gema. Spotkało się to z dużą owacją publiczności. Wywierana presja przez Polkę w błyskawicznym tempiem przybliżała ją do zwycięstwa. Rywalka, nie mając nic do stracenia, podejmowała ryzyko i starała się grać bliżej siatki. Ku jej utrapieniu Świątek bardzo rzadko popełniała błędy.

Odważniejsza gra nastolatki przyczyniła się do bardziej wyrównanej gry. Była nawet bliska przejęcia podania Świątek, co się jej wreszcie udało w szóstym gemie drugiego seta. Zdecydowanie większa dojrzałość wiceliderki rankingu brała górę w wielu momentach. Spotkanie zakończyło się po godzinie i siedmiu minutach.

Czeszka lub Rosjanka kolejną rywalką Świątek

W finale rywalką raszynianki będzie zwyciężczyni pojedynku pomiędzy Czeszką Kateriną Siniakovą (77. WTA) a rozstawiona z "dwójką" Rosjanką Jekatieriną Aleksandrową. Spotkanie zostało zaplanowano bezpośrednio po spotkaniu Świątek z Joint.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj