Dziennik Gazeta Prawana logo

Sportowy świat w szoku po śmierci Kobego Bryanta

26 stycznia 2020, 22:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kobe Bryant
<p>Kobe Bryant</p>/PAP/EPA
Ludzie ze świata sportu, polityki, showbiznesu nie mogą uwierzyć w nagłą śmierć koszykarskiej gwiazdy Kobego Bryanta. Amerykanin zginął w niedzielę w katastrofie helikoptera. "Proszę nieeeee. Druzgocące wiadomości. Brak słów. RIP Legendo" - napisał na Twitterze Marcin Gortat.

W mediach społecznościowych pojawiła się niezliczona ilość komentarzy. Lider reprezentacji Polski koszykarzy Mateusz Ponitka umieścił na Twitterze emotikonę o smutnej minie i napis: "#24". To właśnie z tym numerem Bryant grał w Los Angeles Lakers. Przez 20 lat Amerykanin był wierny tej drużynie i jest jednym z najlepszych zawodników w historii ligi.

- powiedział portalowi PolsatSport.pl trener kadry biało-czerwonych Mike Taylor.

16 marca ub. roku w Pekinie podczas ceremonii podziału na grupy uczestników ubiegłorocznych mistrzostw świata w Chinach Bryant wylosował dla Polski grupę z Wenezuelą, Chinami i Wybrzeżem Kości Słoniowej.

- można przeczytać na oficjalnym Twitterze WKS Śląsk Wrocław.

- napisał kameruński zawodnik Philadelphia 76ers Joel Embiid.

Także były koszykarz NBA, kontrowersyjny Dennis Rodman skomentował: .

ocenił Gary Lineker, legenda angielskiego futbolu.

 - pisał na Twitterze koszykarz Cleveland Cavaliers Kevin Love. A niegrający już Argentyńczyk Manu Ginobili skomentował jedynie: "Zdruzgotany".

Były reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej, wieloletni piłkarz Chelsea Londyn Didier Drogba umieścił na Twitterze kilka złamanych serc i dodał: "Nieeeeeeeeeeeeeeee".

Zdjęcie z Kobe Bryantem z igrzysk olimpijskich w Pekinie opublikował trener VERVA Warszawa Orlen Paliwa Andrea Anastasi. Włoch skomentował też: "Nie mam słów".

Brazylijski piłkarz Neymar, który dowiedział się o śmierci Bryanta w przerwie meczu Lille - PSG, zadedykował mu dwie strzelone bramki.

Do katastrofy doszło w niedzielę 40 mil od Los Angeles. Bryant był pięciokrotnym mistrzem ligi NBA z Los Angeles Lakers (2000-2002, 2009-2010). Występował w tej drużynie przez 20 sezonów (1996-2016) i jest obecnie czwartym na liście najskuteczniejszych w historii zawodników NBA (33 643 pkt).

Klub Los Angeles Lakers zastrzegł dwa numery koszulek, z którymi występował w lidze (8 i 24). W mediach społecznościowych roi się od komentarzy. Lider reprezentacji Polski koszykarzy Mateusz Ponitka umieścił na Twitterze emotikonę o smutnej minie i napis: "#24". To właśnie z tym numerem Bryant grał w Los Angeles Lakers. Przez 20 lat Amerykanin był wierny tej drużynie i jest jednym z najlepszych zawodników w historii ligi. Podczas ceremonii podziału na grupy uczestników ubiegłorocznych mistrzostw świata w Chinach Bryant wylosował dla Polski grupę z Wenezuelą, Chinami i Wybrzeżem Kości Słoniowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj