Polacy w Gliwicach przygotowują się do turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich, który 29 czerwca rozpocznie się w Kownie. W trakcie zgrupowania pokonali Meksyk 80:75, przegrali z Rosją 63:78 i wysoko wygrali z Tunezją 89:66. Przed wyjazdem do Kowna zespół trenera Mike'a Taylora zmierzy się jeszcze w Arenie Gliwice dwukrotnie - we wtorek i środę - z Brazylią.

Reklama

Na początku spotkania z Tunezyjczykami kontuzji barku nabawił się Łukasz Koszarek. Jak zadeklarował później, potrzebuje kilku dni, by dojść do formy.

Obowiązki kapitana przejął od niego Mateusz Ponitka, co z kolei doprowadziło do opuszczenia zgrupowania przez jednego z najbardziej doświadczonych graczy Adama Waczyńskiego. Taką decyzję po rozmowie z niezadowolonym zawodnikiem podjął selekcjoner Mike Taylor.

W piątkowym meczu wystąpił już Michał Sokołowski, który po zakończeniu sezonu w lidze izraelskiej dzień wcześniej dotarł do Gliwic. W Kownie ma dołączyć do ekipy naturalizowany Amerykanin A.J. Slaughter.

Prowadzeni przez nowego szkoleniowca Lucę Banchiego Łotysze wystąpili w odmłodzonym składzie, ale postawili trudne warunki gospodarzom. Grali agresywnie w obronie, walczyli pod tablicami, szybko wymieniali piłkę. Żaden zespół nie potrafił wypracować znaczącej przewagi. Dopiero w końcówce drugiej kwarty Polacy od remisu po 27 "odjechali" Łotyszom na 11 punktów.

W trzeciej części spotkania po dwóch faulach niesportowych udział w meczu zakończył najskuteczniejszy do tego momentu zawodnik gości Dairis Betrans. Mimo to Łotysze tę kwartę wygrali i zmniejszyli stratę (52:46).

Trzy minuty przed końcem meczu Polacy prowadzili tylko dwoma punktami (61:59) i trener Taylor poprosił o przerwę. Emocje wzrosły, kiedy Łotysze po trafieniu Kristersa Zoriksa wyszli na 66:65. Odpowiedzieli na to Łukasz Kolenda z akcji i Michał Michalak rzutem wolnym, ale goście wyrównali w ostatniej sekundzie i doprowadzili dogrywki. W dodatkowym czasie więcej zimnej krwi wykazali Polacy i wygrali 75:73.

W Kownie grupowymi rywalami Polaków będą reprezentacje Angoli i Słowenii. Dwie najlepsze drużyny awansują do półfinału, w którym zmierzą się z Litwą, Koreą Płd. lub Wenezuelą. Tylko zwycięzca całego turnieju zagra w Tokio.

Polska - Łotwa 75:73 (17:16, 21:11, 14:19, 16:22, dogr. 7:5).

Polska: Mateusz Ponitka 16, Łukasz Kolenda 12, Michał Sokołowski 10, Michał Michalak 8, Aleksander Balcerowski 8, Damian Kulig 7, Jarosław Zyskowski 5, Aaron Cel 5, Andy Mazurczak 2, Jakub Garbacz 2, Aleksander Dziewa 0, Adam Hrycaniuk 0.

Łotwa: Kristers Zoriks 14, Dairis Bertans 11, Anrijs Miska 8, Edgars Lasenbergs 8, Roberts Blumbergs 6, Verners Kohs 6, Klavs Cavars 6, Davis Geks 5, Karlis Silins 5, Arturs Strautins 3, Rinalds Malmanis 1.