- powiedział 37-letni zawodnik.
Urazu barku doznał już po 50 sekundach towarzyskiego spotkania z Tunezją (89:66) i musiał opuścić parkiet. Był to jego 206. występ w reprezentacji, co oznacza że na liście wszech czasów awansował na piąte miejsce, wyprzedzając Jerzego Binkowskiego (205). Przed nim są już tylko takie legendy jak Mieczysław Łopatka i Dariusz Zelig - po 236, Janusz Wichowski - 224 oraz Eugeniusz Kijewski - 220.
- dodał.
Forma koszykarzy rośnie
Koszarek ma nadzieję, że weźmie jeszcze udział w jakimś spotkaniu towarzyskim przed turniejem kwalifikacji olimpijskich w Kownie. W następnym tygodniu biało-czerwonych czekają dwa mecze z Brazylią.
(z trenerem Narojczykiem - przyp. red.) - zadeklarował.
W opinii rozgrywającego forma koszykarzy podczas zgrupowania systematycznie rośnie. Polacy rozegrali trzy mecze, wygrywając dwa - z Meksykiem (80:75) i Tunezją, przegrali zaś z Rosją (63:78).
- ocenił.
Doświadczony zawodnik uważa, że wybór na kapitana reprezentacji Mateusza Ponitki przez trenera Taylora, był naturalną koleją rzeczy. Ostatnio tę funkcję pełnił właśnie Koszarek, po tym jak na kilka meczów nie został powołany wieloletni kapitan Adam Waczyński.
- zaznaczył.
W zespole jest wiara, że może awansować na igrzyska
Koszykarz, który w minionym sezonie zdobył srebrny medal z Enea Zastalem BC Zielona Góra, a od nowego będzie reprezentował barwy Legii Warszawa, czeka z niecierpliwością na turniej kwalifikacji olimpijskich w Kownie. Grupowymi rywalami będą Angola (29 czerwca) oraz mistrz Europy Słowenia (1 lipca), z gwiazdą NBA Luką Doncicem. Dwie najlepsze drużyny grupy zmierzą się w półfinałach z Litwą, Koreą Płd. lub Wenezuelą. Tylko zwycięzca turnieju zagra w Tokio.
(po raz ostatni wystąpiła w Moskwie w 1980 r. - przyp. red.) - podkreślił.
Zdaniem Koszarka, zarówno mecz ze Słowenią, jak i potencjalny pojedynek z Litwą będą bardzo trudne, ale istotne będzie inauguracyjne spotkanie.
- zakończył.