Aż 26 meczów z rzędu zdarzyło się przegrać dwóm zespołom. W sezonie 2010/11 ciężkie czasy nastały w Cleveland Cavaliers, gdy LeBron James zdecydował się odejść do Miami Heat. Natomiast w rozgrywkach 2013/14 tak kiepską serię zanotował zespół Philadelphia 76ers.

Reklama

Pistons to najsłabsza drużyna obecnego cyklu. Koszykarze z Detroit zdołali wygrać tylko cztery z 27 spotkań. Mecz z Pacers zaczęli dobrze i po kilku minutach prowadzili różnicą dziesięciu punktów, ale jeszcze przed końcem pierwszej kwarty całą przewagę roztrwonili.

Później kontrolę nad meczem przejęli gospodarze, których liderem był Caris LeVert. 27-latek zdobył 31 punktów, trafiając 12 z 18 rzutów z gry. Wśród pokonanych na wyróżnienie zasługuje Saddiq Bey - 28 pkt i 10 zbiórek.

Kroku Golden State Warriors dotrzymują koszykarze Phoenix Suns. Finaliści poprzedniego sezonu rozbili we własnej hali Washington Wizards 118:98 i tak jak "Wojownicy" mogą się pochwalić najlepszym bilansem w lidze - 23 zwycięstwa i pięć porażek.

"Słońca" zaprezentowały zespołową grę i aż ośmiu ich zawodników uzyskało więcej niż 10 punktów. Najwięcej - 17 - miał Javale McGee. Wśród "Czarodziejów" prym wiódł Bradley Beal - 26 pkt.

W Konferencji Wschodniej pierwsze miejsce zajmuje Brooklyn Nets (21-8). Nowojorczycy wygrali u siebie z Philadelphia 76ers 114:105.

Gospodarze już po pierwszej kwarcie prowadzili różnicą 14 punktów, a w kolejnych minutach powiększyli przewagę do 20. 76ers zdołali doprowadzić do remisu w ostatniej części gry, gdy na zegarze pozostawało 1.55 do końca meczu. Nets zwarli jednak szyki i nie dali sobie wydrzeć wygranej.

Liderem zwycięzców był Kevin Durant, który na swoim koncie zapisał 34 pkt, 11 zbiórek i osiem asyst. Wśród gości najlepszy był Kameruńczyk Joel Embiid - 32 pkt i dziewięć zbiórek.