Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NBA. Detroit Pistons przegrali 13. mecz z rzędu

17 grudnia 2021, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Saddiq Bey
<p>Saddiq Bey</p>/Newspix
W czwartek w lidze NBA 13. z rzędu porażki doznali koszykarze Detroit Pistons. "Tłoki" uległy na wyjeździe ekipie Indiana Pacers 113:122. Pistons tym samym są w połowie drogi do niechlubnego rekordu 26 kolejnych przegranych spotkań.

Aż 26 meczów z rzędu zdarzyło się przegrać dwóm zespołom. W sezonie 2010/11 ciężkie czasy nastały w Cleveland Cavaliers, gdy LeBron James zdecydował się odejść do Miami Heat. Natomiast w rozgrywkach 2013/14 tak kiepską serię zanotował zespół Philadelphia 76ers.

Pistons to najsłabsza drużyna obecnego cyklu. Koszykarze z Detroit zdołali wygrać tylko cztery z 27 spotkań. Mecz z Pacers zaczęli dobrze i po kilku minutach prowadzili różnicą dziesięciu punktów, ale jeszcze przed końcem pierwszej kwarty całą przewagę roztrwonili.

Później kontrolę nad meczem przejęli gospodarze, których liderem był Caris LeVert. 27-latek zdobył 31 punktów, trafiając 12 z 18 rzutów z gry. Wśród pokonanych na wyróżnienie zasługuje Saddiq Bey - 28 pkt i 10 zbiórek.

Kroku Golden State Warriors dotrzymują koszykarze Phoenix Suns. Finaliści poprzedniego sezonu rozbili we własnej hali Washington Wizards 118:98 i tak jak "Wojownicy" mogą się pochwalić najlepszym bilansem w lidze - 23 zwycięstwa i pięć porażek.

"Słońca" zaprezentowały zespołową grę i aż ośmiu ich zawodników uzyskało więcej niż 10 punktów. Najwięcej - 17 - miał Javale McGee. Wśród "Czarodziejów" prym wiódł Bradley Beal - 26 pkt.

W Konferencji Wschodniej pierwsze miejsce zajmuje Brooklyn Nets (21-8). Nowojorczycy wygrali u siebie z Philadelphia 76ers 114:105.

Gospodarze już po pierwszej kwarcie prowadzili różnicą 14 punktów, a w kolejnych minutach powiększyli przewagę do 20. 76ers zdołali doprowadzić do remisu w ostatniej części gry, gdy na zegarze pozostawało 1.55 do końca meczu. Nets zwarli jednak szyki i nie dali sobie wydrzeć wygranej.

Liderem zwycięzców był Kevin Durant, który na swoim koncie zapisał 34 pkt, 11 zbiórek i osiem asyst. Wśród gości najlepszy był Kameruńczyk Joel Embiid - 32 pkt i dziewięć zbiórek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Kanada pierwszym zespołem w 1/8 finału. Dramat piłkarzy z RPA »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj