Sochan, wybrany w tegorocznym drafcie z numerem dziewiątym, jest czwartym Polakiem, przygotowującym się do występów w amerykańsko-kanadyjskich rozgrywkach. Przed nim w meczach sezonu regularnego NBA grali Cezary Trybański, Maciej Lampe i Marcin Gortat.

Reklama

Sochan pojawił się na parkiecie w drugiej kwarcie

Do protokołu poniedziałkowego spotkania w hali Toyota Center w Houston szkoleniowcy Spurs, na czele z utytułowanym, 73-letnim Greggiem Popovichem, wpisali w poniedziałek 17 z 20 zawodników uwzględnionych na liście przygotowujących się do sezonu. Zagrało 15.

Spurs rozpoczęli spotkanie piątką: Josh Richardson, Keita Bates-Diop, Austriak Jakob Poeltl, Devin Vassell i Tre Jones. Najmłodszy z zespołu, 19-letni Sochan pojawił się na parkiecie wraz z początkiem drugiej kwarty przy stanie 30:17 dla Houston. Zastępując Blake'a Wesleya, był jedenastym graczem w rotacji drużyny.

Reklama

Jego pierwszą zapisaną w statystykach akcją był niecelny rzut za trzy punkty po dwóch minutach i 49 sekundach gry. W swoim pierwszym wejściu w trakcie niespełna 5,5 minut zanotował jeszcze stratę (jego podanie przechwycił Josh Christopher). Fragment, w którym przebywał na boisku drużyna przegrała różnicą pięciu punktów.

Do przerwy młody zespół gości, w którym z grających w poniedziałek tylko Doug McDermott ma skończone 30 lat, przegrywał 37:62.

Obiecujący debiut Polaka

W drugiej połowie Sochan kolejną szansę gry dostał od początku trzeciej kwarty, gdy zastąpił Richardsona. W tym blisko pięciominutowym wejściu miał zbiórkę w obronie oraz faul.

Znacznie lepiej poszło mu na przełomie trzeciej i czwartej odsłony. Najpierw popełnił swój drugi faul, ale po chwili zablokował rzut Christophera i przechwycił podanie Turka Alperena Senguna.

Swoją wszechstronność i możliwości pokazał na początku ostatniej kwarty, gdy zdobył swoje pierwsze punkty w NBA trafiając "trójkę", następnie zebrał piłkę w obronie, drugi raz zablokował Christophera, niecelnie rzucił za trzy, by po dziesięciu sekundach w kolejnej akcji zespołu zebrać piłkę w ataku i zdobyć punkty dunkiem. Jego ostatnie akcje w meczu to przewinienie w ataku i strata, zbiórka w obronie i czwarty faul. Z boiska zszedł na 7.13 przed zakończeniem spotkania.

W trakcie w sumie 17 minut meczu, gdy przebywał na parkiecie, drużyna przegrała ten fragment dziewięcioma punktami. Debiut polskiego skrzydłowego w zespole NBA można uznać za obiecujący.

Kolejny mecz z Orlando Magic

Najwięcej punktów dla San Antonio zdobyli Vassell - 13 oraz wchodzący z ławki Isaiah Roby - 12 i Zach Collins - 11. Liderami ekipy Houston byli Jabari Smith Jr. i Tari Eason - po 21 pkt oraz Christopher - 15.

Kolejne spotkania przedsezonowe Spurs rozegrają u siebie z Orlando Magic i New Orleans Pelicans (7 i 10 października), na wyjeździe z Utah Jazz (12.10) i na koniec okresu przygotowawczego z Oklahoma City Thunder (14.10) na własnym parkiecie.

Sezon zasadniczy rozpoczną w czwartek 20 października także u siebie - meczem z Charlotte Hornets. W trakcie rozgrywek regularnych jedno ze spotkań Spurs rozegrają w Mexico City, gdzie 17 grudnia zmierzą się z Miami Heat.