Dziennik Gazeta Prawana logo

Cztery punkty i pierwsze zwycięstwo Sochana w lidze NBA [WIDEO]

22 października 2022, 08:48
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jeremy Sochan
<p>Jeremy Sochan</p>/Newspix
Jeremy Sochan w swoim drugim meczu w koszykarskiej lidze NBA w 21 minut zdobył dla San Antonio Spurs cztery punkty i miał pięć zbiórek. Jego drużyna po dramatycznej końcówce pokonała na wyjeździe Indiana Pacers 137:134. To pierwsze zwycięstwo "Ostróg" w sezonie.

Na inaugurację rozgrywek Spurs przegrali u siebie z Charlotte Hornets 102:129, a Pacers ulegli na własnym parkiecie Washington Wizards 107:114.

Polak w pierwszej piątce

Obydwaj sobotni rywale to drużyny w przebudowie. Obydwa ich spotkania w minionym sezonie wygrali Pacers, ale w sobotę nie udało im się przedłużyć serii. W obecności 12 073 widzów w hali Gainbridge Fieldhouse w Indianapolis goście prowadzili od początku do końca, ale wygrali w dramatycznych okolicznościach.

19-letni silny skrzydłowy Sochan ponownie rozpoczął mecz w pierwszej piątce Spurs. Jej skład był identyczny jak w inauguracyjnym spotkaniu przed dwoma dniami: z Austriakiem Jakobem Poeltlem na pozycji środkowego, Keldonem Johnsonem jako skrzydłowym oraz Tre Jonesem i Devinem Vassellem na obwodzie.

Reprezentant Polski pierwsze punkty zdobył już w pierwszej akcji zespołu, gdy otrzymał na prawej stronie podanie od Poeltla, zamarkował rzut z dystansu, minął Tyrese’a Haliburtona i trafił spod kosza o tablicę.

Zszedł z parkietu po blisko sześciu minutach, mając w dorobku dwa punkty, dwie zbiórki i faul. Po pierwszej kwarcie Spurs prowadzili 36:26.

49 punktów w czwartej kwarcie

Na początku drugiej odsłony Sochan powiększył swój dorobek o dwa punkty, dobijając niecelny rzut Jonesa, miał też dwie zbiórki, ale po niespełna czterech minutach zszedł z boiska po trzecim faulu.

Jego koledzy powiększali przewagę, głównie dzięki znakomitej, 60-procentowej skuteczności rzutów za trzy punkty (12 celnych na 20 prób). Ostatnie takie trafienie Josha Richardsona (4/5 z dystansu) tuż przed przerwą dał „Ostrogom” najwyższe w meczu 15-punktowe prowadzenie (70:55).

Po przerwie Sochan, zapisał w statystykach niecelny rzut z dystansu i asystę do Richardsona, który trafiając piąty raz z dystansu powiększył przewagę do 20 punktów (92:72) w trzeciej kwarcie. W ostatniej odsłonie Polak nie oddał rzutu. W kilku akcjach dobrym ustawieniem w obronie uniemożliwił zdobycie punktów starającym się odrobić straty rywalom. Gdy schodził z parkietu na pięć minut przed końcem goście prowadzili 117:105.

Już pod jego nieobecność podopieczni trenera Ricka Carlisle, dzięki agresywnej obronie na połowie gości, zmniejszyli straty do jednocyfrowej różnicy. Sochan wrócił na chwilę na boisko w tych najbardziej nerwowych chwilach. Miał zbiórkę w obronie, ale zaraz w tej samej akcji stratę i opuścił parkiet. Osaczani na własnej połowie jego młodzi koledzy z zespołu (średnia wieku drużyny to 23,4 lata - najniższa w 27-letnim okresie pracy trenera Gregga Popovicha w klubie) także prześcigali się w niecelnych podaniach. Rywale, którzy w czwartej kwarcie zdobyli aż 49 punktów, doszli ich na jeden punkt na 6,7 s przed końcem regulaminowego czasu gry (135:134). Odwrócić losów spotkania jednak nie zdołali.

17 celnych rzutów za trzy punkty

Na końcowe zwycięstwo w zespole trenera Popovicha najbardziej zapracowali Richardson – 27 pkt, Johnson i Vassell – po 23 oraz Poeltl - 21 i osiem zbiórek.

W ekipie gospodarzy, w której szeregach zabrakło kontuzjowanego Mylesa Turnera (kontuzja kostki wyeliminowała go z gry na ponad tydzień) wyróżnili się Haliburton - 27 i Bennedict Mathurin - 26, który nie trafił jednak rzutu na dogrywkę.

W całym spotkaniu Spurs mieli 17 celnych z 31 rzutów za trzy punktu, Pacers tylko 11 z 35.

Sochan kończył drugi w karierze, a pierwszy zwycięski mecz w sezonie zasadniczym NBA po 21 minutach gry z dorobkiem czterech punktów (2/3 za dwa, 0/1 za trzy) i pięciu zbiórek (cztery w obronie), co jest drugim (wraz z Vassellem) osiągnięciem w zespole. Miał także asystę, stratę i trzy faule. Gdy przebywał na parkiecie, drużyna wygrała ten fragment dwoma punktami.

W najbliższym czasie czekają Spurs trzy kolejne spotkania na wyjeździe: już w niedzielę z Philadelphia 76ers, pierwszy dla polskiego jedynaka w NBA mecz dzień po dniu, oraz we wtorek i czwartek z Minnesota Timberwolves.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrzęsienie ziemi w Niemczech. Selekcjoner reprezentacji podał się do dymisji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj