Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NBA. Ósme z rzędu zwycięstwo Cavaliers

7 listopada 2022, 11:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Cleveland Cavaliers - Los Angeles Lakers
<p>Cleveland Cavaliers - Los Angeles Lakers</p>/Newspix
Koszykarze Cleveland Cavaliers pokonali na wyjeździe Los Angeles Lakers 114:100 w niedzielnej serii spotkań ligi NBA. To ósma z rzędu wygrana podopiecznych trenera J.B. Bickerstaffa, co jest najdłuższą serią sukcesów tego klubu od pięciu lat.

W obecności kompletu 18 997 widzów w crypto.com Arena w Los Angeles gości do zwycięstwa poprowadzili Donovan Mitchell - 33 pkt i Darius Garland - 24. Obydwaj nie wystąpili z powodu urazów kostki i kolana w poprzednim meczu swojego zespołu z Boston Celtics. Po powrocie do składu dali popis gry na obwodzie.

Lider gospodarzy LeBron James, występując przeciwko swojemu pierwszemu klubowi w NBA, uzyskał 27 pkt, miał siedem zbiórek i cztery asysty. Była to dopiero jego druga porażka w 19 spotkaniach z "Kawalerzystami", pierwszej doznał w barwach Miami Heat w marcu 2011 roku.

Anthony Davis miał tzw. double-double - 19 pkt (jednak tylko dwa po przerwie) i 12 zbiórek, a trzeci z gwiazdorów Lakers, wchodzący z ławki Russel Westbrook zanotował 19 pkt i 10 asyst, ale także siedem strat. Gospodarze w pierwszej kwarcie prowadzili 12 punktami, do przerwy sześcioma, ale po zmianie stron goście okazali się lepsi w kolejnych odsłonach.

 - powiedział 26-letni Mitchell, który w dzieciństwie był fanem Jamesa i Cavaliers.

Bohater meczu jeszcze w poprzednim sezonie był zawodnikiem Utah Jazz. W nowym teamie spisuje się znakomicie - w ośmiu dotychczasowych spotkaniach sześciokrotnie zdobył dla ekipy ze stanu Ohio minimum 30 punktów.

Cavaliers (bilans 8-1) to zespół mający drugą najdłuższą serię zwycięstw w lidze, po liderze Konferencji Wschodniej Milwaukee Bucks (9-0).

W niedzielę nie powiodło się także drugiej drużynie z Los Angeles. Kilka godzin później w tej samej hali, ale przy 16 111 widzów, Clippers przegrali z Utah Jazz 102:110. To ich piąta porażka w 10 meczach w tym sezonie.

Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobyli Jordan Clarkson - 23, Collin Sexton - 22 i Fin Lauri Markkanen - 18 (także dziewięć zbiórek). Wśród pokonanych wyróżnił się Paul George - 34.

Goście poprawili bilans na 8-3 i zajmują drugie miejsce w Konferecji Zachodniej, za Phoenix Suns (7-2), a przed Memphis Grizzlies (7-3), którzy na własnym parkiecie pokonali Washington Wizards 103:97.

Blisko połowę punktów dla zwycięzców uzyskali Desmond Bane - 28 i Ja Morant - 23. Najskuteczniejszym graczem gości był Monte Morris - 18.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj