Dziennik Gazeta Prawana logo

13 punktów Sochana, piąta z rzędu porażka San Antonio Spurs [WIDEO]

10 listopada 2022, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jeremy Sochan
<p>Jeremy Sochan</p>/Newspix
Jeremy Sochan zdobył 13 punktów dla San Antonio Spurs, a jego drużyna uległa po dogrywce Memphis Grizzlies 122:124 w jednym ze środowych meczów koszykarskiej ligi NBA. To piąta z rzędu przegrana tego zespołu, który z bilansem pięciu zwycięstw i siedmiu porażek jest 10. na Zachodzie.

Reprezentant Polski wyszedł na parkiet w podstawowej piątce "Ostróg". Grał przez 30 minut, trafił sześć z siedmiu rzutów z gry, w tym raz za trzy punkty. Zaliczył też dwie zbiórki, dwa przechwyty i dwie straty.

Spurs stoczyli wyrównany pojedynek z wyżej notowaną ekipą z Memphis. W czwartej kwarcie wynik cały czas oscylował wokół remisu, a gospodarze wyszli na prowadzenie 2.53 przed ostatnią syreną po wsadzie Sochana.

85 sekund przed końcem lider miejscowych Keldon Johnson trafił jeden z rzutów wolnych i było 112:112, a żadnemu zespołowi nie udało się już powiększyć dorobku i konieczna była dogrywka.

W niej Grizzlies odskoczyli na dziewięć punktów (123:114) i mimo rozpaczliwie pogoni gospodarzy, m.in. cztery punkty Sochana, nie dali sobie odebrać zwycięstwa.

Devin Vassell i austriacki środkowy Jakub Poeltl zdobyli po 22 pkt dla drużyny trenera Gregga Popovicha, a wśród gości po 32 uzyskali Desmond Bane i Ja Morant. Grizzlies zdecydowanie lepiej spisywali się pod koszem, wygrywając w zbiórkach 53-39.

- ocenił szkoleniowiec Grizzlies Taylor Jenkins.

Spurs doznali piątej porażki z rzędu, a gorszą serią legitymuje się tylko ekipa Charlotte Hornets, która w środę przegrała szóste kolejne spotkanie (z Portland Trail Blazers 95:105).

Po raz 10. w sezonie ze zwycięstwa cieszyli się koszykarze Milwaukee Bucks, którzy na wyjeździe pokonali po dwóch dogrywkach Oklahoma City Thunder 136:132. "Kozły" przy ledwie jednej porażce mają najlepszy bilans w lidze.

Goście zagrali bez dwóch najlepszych strzelców - Grek Giannis Antetokounmpo ma kłopoty z lewym kolanem, a Jrue Holiday skręcił prawą kostkę. Wyręczył ich pozyskany latem z Phoenix Suns Jevon Carter, który zdobywając 36 punktów ustanowił rekord kariery.

Od czwartej z rzędu porażki gospodarzy nie uchroniło 39 punktów Shaia Gilgeousa-Alexandra.

Wygraną numer 10, a czwartą z rzędu, odnotowali też przebudowani latem Utah Jazz. Do pokonania w Atlancie tamtejszych Hawks 125:119 najbardziej przyczynił się Fin Lauri Markkanen - 32 punkty, w tym sześć "trójek", i osiem zbiórek.

Dejontue Murray z 26 pkt był najskuteczniejszy wśród pokonanych.

"Jazzmani" losy spotkania odwrócili w ostatniej kwarcie, którą wygrali 40:29. Najlepszej w lidze defensywie przeciw próbom zza linii 6,75 rzucili w ten sposób 17 razy.

- skomentował Will Hardy, trener drużyny z Salt Lake City, która z bilansem 10-3 jest najlepsza w Konferencji Zachodniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj