Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec zwycięskiej serii Celtics, Warriors znów pokonani na wyjeździe

22 listopada 2022, 09:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Brandon Ingram
<p>Brandon Ingram</p>/Newspix
Koszykarze Boston Celtics przegrali w Chicago z Bulls 107:121, ponosząc pierwszą porażkę po serii dziewięciu zwycięstw w lidze NBA. Po raz kolejny na wyjeździe nie popisali się broniący tytułu Golden State Warriors - ulegli New Orleans Pelicans 83:128.

Najwięcej punktów dla "Byków" rzucili DeMar DeRozan - 28 - oraz Zach LaVine - 22. Gospodarze zakończyli nie tylko zwycięską passę Celtics, ale też przerwali własną serię czterech porażek.

Patrick Williams dołożył 17 punktów, natomiast double-double popisał się Czarnogórzec Nikola Vucevic (12 pkt i 13 zbiórek).

"To niesamowicie ważna wygrana. My przegraliśmy wiele razy z rzędu, oni zwyciężyli wiele razy z rzędu... Jesteśmy bardzo dobrym zespołem, ale zdarzają nam się +dołki+, chwile, kiedy nam nie idzie. W tej grze wszystko szybko się zmienia" - skomentował LaVine.

W ekipie gości najlepiej punktował Jayson Tatum - 28 pkt, 11 zbiórek i siedem asyst. Dobrze zagrali też Jaylen Brown - 25 pkt oraz Malcolm Brogdon - 23.

Mimo porażki Celtics utrzymali się na pierwszej pozycji w Konferencji Wschodniej z bilansem 13-4. Bulls (7-10) są na 11. miejscu.

Potknięcie lidera wykorzystali zajmujący drugą lokatę na wschodzie Milwaukee Bucks (12-4), którzy pokonali u siebie Portland Trail Blazers 119:111. Najwięcej punktów spośród koszykarzy obu drużyn uzyskał Grek Giannis Antetokounmpo - 37. MVP fazy zasadniczej w sezonach 2018/19 i 2019/20 pomógł swojej drużynie odrobić pięciopunktową stratę, jaka utrzymywała się jeszcze w połowie trzeciej kwarty.

Powróciła niemoc mistrzów z ubiegłego sezonu na wyjazdach. W poniedziałek Golden State Warriors przegrali w Nowym Orleanie z Pelicans, ponosząc dziewiątą porażkę na parkiecie rywala w 10 meczach. Zwyciężyli tylko raz - w niedzielę z Houston Rockets.

Bohaterem gospodarzy był Brandon Ingram z 34 punktami. Z kolei "Wojownicy" zagrali bez Stephena Curry'ego, Klaya Thompsona, Draymonda Greena i Andrew Wigginsa.

"To był moment, żeby dać szansę młodym chłopakom, ale wieczór okazał się dla nich trudny. Rywale zagrali naprawdę dobrze" - przyznał trener gości Steve Kerr.

Warriors z bilansem 8-10 zajmują dopiero 11. miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Pelicans (10-7) są o pięć lokat wyżej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz dla znawców PRL. Każdy urodzony przed 1990 rokiem trafi 8/10. Młodzi wyłożą się na 3 pytaniu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj