Dziennik Gazeta Prawana logo

Przepychanki w Phoenix. Beverley uderzył Aytona [WIDEO]

23 listopada 2022, 10:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Patrick Beverley
<p>Patrick Beverley</p>/Newspix
Koszykarze Phoenix Suns wygrali przed własną publicznością z Los Angeles Lakers 115:105 i objęli prowadzenie w Konferencji Zachodniej NBA. "Słońca" mają bilans 11 zwycięstw i sześciu porażek. Mecz toczył się w napiętej atmosferze. W końcówce wykluczony został rozgrywający gości Patrick Beverley za uderzenie w plecy Deandre Aytona. Po tej akcji doszło do przepychanek na parkiecie.

Devin Booker i Mikal Bridges zdobyli po 25 punktów dla Suns.

W drużynie z Los Angeles, grającej bez kontuzjowanego LeBrona Jamesa, wyróżnił się Anthony Davis, notując 37 punktów, 21 zbiórek, pięć bloków i pięć przechwytów.

"Jeziorowcy", siedemnastokrotni mistrzowie ligi, zajmują dopiero przedostatnie, 14. miejsce na Zachodzie (5-11). Tuż przed nimi plasują San Antonio Spurs polskiego jedynaka w NBA Jeremy'ego Sochana (6-12), którzy we wtorek pauzowali.

Philadelphia 76ers pewnie wygrali z Brooklyn Nets 115:106 w meczu drużyn ze środkowej części tabeli Konferencji Wschodniej. Gospodarze odnieśli sukces mimo braku swoich trzech najlepszych graczy: Joela Embiida, Jamesa Hardena i Tyrese Maxeya. Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobyli Tobias Harris - 24 i Anthony De Melton - 22.

Przed meczem uwagę kibiców skupił były zawodnik "Szóstek" Ben Simmons, występujący w Filadelfii po raz pierwszy od głośnego przejścia w lutym do ekipy z Brooklynu. Za każdym razem, gdy dotknął piłki, publiczność głośno gwizdała. - ironizował 26-letni Australijczyk, który zakończył spotkanie z dorobkiem 11 punktów, 11 asyst i siedmiu zbiórek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz dla znawców PRL. Każdy urodzony przed 1990 rokiem trafi 8/10. Młodzi wyłożą się na 3 pytaniu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj