Dziennik Gazeta Prawana logo

51. triple-double Doncica. Mavericks przerwali serię Warriors [WIDEO]

30 listopada 2022, 10:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Luca Doncic
<p>Luca Doncic</p>/Newspix
Po trzech zwycięstwach z rzędu obrońcy tytułu Golden State Warriors we wtorek przegrali na wyjeździe z Dallas Mavericks 113:116. Do wygranej gospodarzy przyczynił się Słoweniec Luca Doncic, zdobywca 41 pkt i zaliczył 51. triple-double w karierze.

To była mała powtórka z finału Konferencji Zachodniej ubiegłego sezonu. Drużyny na przemian wygrywały poszczególne kwarty, ale na koniec to Mavericks mogli podnieść ręce w geście triumfu.

Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili tylko 55:54. W trzeciej kwarcie Doncic dołożył do dorobku drużyny 13 pkt, a Mavs powiększyli przewagę do pięciu "oczek". W ostatniej części gry na parkiecie rozgorzał prawdziwy bój.

Dwie minuty przed końcem Stephen Curry (32 pkt, 5 zbiórek i 5 asyst) zaliczył akcję za trzy punkty, dzięki czemu Warriors objęli prowadzenie 110:108. Nie był to jednak koniec emocji. Zespół z Dallas odpowiedział pięcioma punktami. W szalonych finałowych sekundach Klay Thompson mógł doprowadzić do dogrywki, ale jego rzut nie doszedł celu. W tej sytuacji Mavs mogli ogłosić koniec serii czterech porażek, najdłuższej w ostatnich dwóch sezonach pod wodzą trenera Jasona Kidda.

– zareagował Doncic, który w wieku 23 lat rozgrywa już piąty sezon w NBA i może delektować się swoim 51. triple-double (41 pkt, 12 zbiórek, 12 asyst).

Godne odnotowania jest rozgromienie Pistons w Detroit przez New York Knicks, którzy wygrali aż 140:110. Julius Randle świętując swoje 28. urodziny zdobył dla gości 36 pkt, co jest jego rekordem w tym sezonie. - powiedział Randle, który miał również siedem zbiórek i pięć asyst.

Do "Tłoków" po kontuzjach wrócili Isaiah Stewart (19 pkt) i Bojan Bogdanovic (13 pkt), ale nie byli w stanie uchronić zespołu od 11. przegranej z rzędu z Knicks. W efekcie daje to im najgorszy bilans meczów (5-18) w rozgrywkach.

Drugą drużyną, która we wtorek wygrała w hali rywala byli Los Angeles Clippers. Autor 32 punktów, obrońca gości Norman Powell wszedł z ławki i poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa nad Portland Trail Blazers 118:112.

Jego kolega z ekipy Reggie Jackson zdobył w sumie 24 punkty i zapewnił 12 asyst, ale zaliczył groźnie wyglądający upadek na plecy.

W przeciwnym obozie wyróżniał się Anfernee Simons, który rzucił 37 pkt. Blazers, występujący bez swojego kontuzjowanego asa Damiana Lillarda, w trzeciej kwarcie prowadzili już 18 "oczkami", ale nie uchroniło to ich od 10. porażki w sezonie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJakub Kamiński piłkarzem Benfiki Lizbona. Portugalczycy zapłacili za Polka 20 mln euro »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj