Dziennik Gazeta Prawana logo

Historyczny mecz Doncica. 16 punktów Sochana [WIDEO]

28 grudnia 2022, 10:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Luka Doncic
<p>Luka Doncic</p>/Newspix
Jeremy Sochan zdobył 16 punktów dla San Antonio Spurs, którzy jednak przegrali na wyjeździe z Oklahoma City Thunder 114:130 i z bilansem 11 zwycięstw i 23 porażek wciąż zajmują przedostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej ligi NBA.

Polski koszykarz rozegrał dobry mecz. 16 punktów to jego drugi najlepszy wynik w pierwszym roku w NBA.

Ponadto zanotował dziewięć zbiórek i cztery asysty.

Znów rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie "Ostróg", a na parkiecie spędził 30 minut.

Skuteczniejsi od Sochana byli tylko Devin Vassell - 20 punktów i Keldon Johnson - 19.

W drużynie gospodarzy wyróżnił się Shai Gilgeous-Alexander - 28, a także wchodzący z ławki rezerwowych Mike Muscala - 19.

Wpływ na postawę Spurs mogło mieć zmęczenie. Do Oklahoma City przylecieli bezpośrednio z Salt Lake City, gdzie dzień wcześniej pokonali Utah Jazz. Rozdrażniony był słynny Gregg Popovich, który w drugiej kwarcie po dwóch ostrzeżeniach musiał opuścić ławkę za komentarze w rodzaju "Rób swoją robotę" pod adresem sędzi Jenny Schroeder. Do końca spotkania "Ostrogi" prowadził jego asystent Brent Brown.

Wydarzeniem dnia był niesamowity występ Luki Doncica przed własną publicznością w Dallas. Słoweniec w meczu z New York Knicks zanotował aż 60 punktów (rekord kariery), 21 zbiórek i 10 asyst. To pierwszy taki triple-double - 60-20-10 - w historii NBA.

- nie mógł się nachwalić trener Jason Kidd.

Wcześniej tylko raz padł triple-double z 60 punktami, ale nie tak spektakularny. W 2018 roku James Harden z Houston Rockets uzyskał w jednym meczu 60 punktów, 10 zbiórek i 11 asyst.

Kibice w Dallas na długo zapamiętają końcówkę podstawowego czasu gry, gdy w ciągu pół minuty Mavericks odrobili dziewięciopunktową stratę. W głównej roli wystąpił właśnie Doncic, który na 4,2 s przed końcową syreną wykonywał dwa rzuty wolne. Za pierwszym razem trafił, a za drugim celowo odbił piłkę, zebrał ją i nad gąszczem rąk rywali posłał do kosza, doprowadzając do remisu 115:115. W dogrywce zdobył jeszcze siedem punktów, pieczętując zwycięstwo Mavericks 126:121.

- skomentował Słoweniec, który staje się głównym kandydatem do wyróżnienia dla najlepszego zawodnika sezonu zasadniczego (MVP).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJakub Kamiński piłkarzem Benfiki Lizbona. Portugalczycy zapłacili za Polka 20 mln euro »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj