Dziennik Gazeta Prawana logo

Sochan "wypadł" z pierwszej piątki. Spurs o krok od niechlubnego rekordu

7 grudnia 2023, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jeremy Sochan rozpoczął mecz na ławce rezerwowych
Jeremy Sochan rozpoczął mecz na ławce rezerwowych/Newspix
San Antonio Spurs, w składzie z Jeremym Sochanem, ponieśli 15. z rzędu porażkę w koszykarskiej lidze NBA. W środę ulegli na wyjeździe Minnesota Timberwolves 94:102. Polak grał 22 minuty i zdobył sześć punktów. Pierwszy raz w tym sezonie nie miał żadnej asysty.

Dla reprezentanta Polski był to trzeci w sezonie mecz (z 56 rozegranych), w którym nie znalazł się w wyjściowej piątce zespołu. Trafił trzy z dziesięciu rzutów za dwa punkty, miał także dwie zbiórki, blok i stratę.

Spurs blisko niechlubnego rekordu

W hali Target Center w Minneapolis spotkali się lider z ostatnim zespołem Konferencji Zachodniej, więc trudno było oczekiwać zwycięstwa gości, którzy jednak po dobrej drugiej kwarcie (31:21) prowadzili do przerwy 53:46, a na początku czwartej kwarty jeszcze 77:75.

Tego dnia naprzeciwko siebie stanęli środkowi reprezentacji Francji - 31-letni Rudy Gobert i debiutant w lidze NBA, o 12 lat młodszy Victor Wembanyama. Doświadczony gracz "Leśnych Wilków" poprowadził swój zespół do zwycięstwa, uzyskując w 30 minut 16 punktów, 21 zbiórek i dwa bloki. Gdy przebywał na boisku jego drużyna zdobyła 31 punktów więcej od rywali.

Do przerwy przegrywaliśmy, ale nadal wierzyliśmy w siebie, w naszą obronę. Kiedy sprawy stają się trudne, pozostajemy pewni siebie. Od letniego obozu przygotowawczego mamy inną energię, mamy jeden cel. Miło jest widzieć, że praca się opłaca - powiedział po spotkaniu Gobert.

Wembanyama grał 32 minuty i w tym czasie zdobył 12 punktów, zebrał też 10 piłek z tablic. Najlepszymi strzelcami zespołów byli Mike Conley - 18 i Anthony Edwards - 17 wśród Timberwolves oraz Devin Vassell - 22 i Keldon Johnson 21 w ekipie gości.

Trener Spurs Gregg Popovich, zapytany o zmianę w wyjściowym składzie, skomentował krótko: "To jest to, co chcemy robić".

Jego zespół przegrał już 15. mecz z rzędu, o jeden mniej od niechlubnego rekordu klubu z ubiegłego sezonu. "Wilki", dzięki piątej wygranej z rzędu, co jest obecnie najdłuższą serią sukcesów w lidze, mają już 16 zwycięstw przy czterech porażkach, czyli najlepszy bilans w NBA.

Doncic wyrównał osiągnięcie Birda

Drugiej z rzędu porażki doznali broniący tytułu Denver Nuggets - na wyjeździe przegrali z Los Angeles Clippers 102:111. W zespole gości kolejne triple-double miał Serb Nikola Jokic - 22 pkt, 15 zbiórek i 10 asyst, ale trafił tylko dziewięć z 32 rzutów z gry. Wśród zwycięzców wyróżnili się Paul George - 25 i zaczynający pokazywać swoją prawdziwą wartość James Harden - 20 i 11 as.

W środowej serii z dobrej strony pokazał się także inny europejski łowca dwucyfrowych statystyk w trzech elementach gry - Luka Doncic. W spotkaniu, w którym jego Dallas Mavericks rozgromili u siebie Utah Jazz 147:97 zanotował pierwsze w karierze triple-double uzyskane do przerwy: 29 pkt, 10 zb. i 10 as. Cały mecz, grając tylko w trzech kwartach, zakończył z dorobkiem 40 pkt, 11 zb., 10 as. i było to jego 60. triple-double w karierze. Wyrównał tym samym osiągnięcie Larry'ego Birda, z tym że Słoweniec rozegrał 349 spotkań w sezonie regularnym, a Amerykanin - 897.

Najwięcej punktów we wszystkich 11 środowych spotkaniach - 50 - zdobył kameruński środkowy Philadelphii 76ers Joel Embiid, ustanawiając rekord kariery. Trafił 18 z 27 rzutów za dwa, jeden z dwóch za trzy oraz 11 z 13 wolnych. Miał także 13 zbiórek i siedem asyst, a jego zespół wygrał na wyjeździe z Washington Wizards 131:126. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraByły premier polskiego rządu interweniował w sprawie transferu Roberta Lewandowskiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj