To się dopiero nazywa mieć pecha! Mistrz świata w sprincie Tyson Gay podczas lekkoatletycznych mistrzostw USA przebiegł dystans 100 metrów w czasie 9,68 s. To najlepszy wynik w historii, jednak za rekord świata uznany nie będzie. Dlaczego? Przez wiatr, który wiał z prędkością 4,1 metrów na sekundę.
Zgodnie z międzynarodowymi przepisami rekord może być uznany, jeśli prędkość wiatru nie przekracza 2,0 metrów na sekundę. Najlepszy wynik na 100 metrów ustanowił w 1996 roku Obadele Thompson z Barbadosu - 9,69, ale również przy mocniejszym wietrze i również nie został on uznany.
Jak się okazuje, nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Gay zapewnił sobie miejsce w reprezentacji USA na igrzyskach w Pekinie.
Aktualny rekord świata - 9,72 s należy do Jamajczyka Usaina Bolta, który uzyskał ten wynik 1 czerwca w Nowym Jorku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl