Dziennik Gazeta Prawana logo

Włodarczyk: Stać mnie na zdobycie medalu

20 sierpnia 2009, 18:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Liderka tegorocznych światowych list wyników w rzucie młotem Anita Włodarczyk dzięki rzutowi na odległość 74,75 w pierwszej próbie zapewniła sobie udział w sobotnim finale. "Jestem w dobrej dyspozycji i stać mnie na to, by stanąć na podium. Wiem, że mogę rzucić bardzo daleko. Czy rekord świata? Tego nie wiem" - powiedziała.

W kwalifikacjach przerzuciła ją jedynie obrończyni tytułu Niemka Betty Heidler, której rezultat 75,27 w pierwszym podejściu jest rekordem mistrzostw. 8 sierpnia Polka uzyskała w mityngu w Cottbus odległość 77,20. To zaledwie 60 cm krócej od rekordu świata Rosjanki Tatiany Łysenko.

"Konkurs zapowiada się fascynująco. Betty bardzo ładnie rzuciła, ale ona jest znana z tego, że zawsze mocno zaczyna. Przyzwyczaiłam się do tego, że ona po pierwszych próbach wychodzi na prowadzenie, a Ciekawa jestem też Łysenko" - powiedziała rekordzistka Polski.

Najważniejsze jednak jest to, że Włodarczyk nie odczuwa już żadnego bólu pleców. Tydzień temu w czwartek na treningu rzutowym naciągnęła prostownik grzbietu. " Na zajęciach ostatnio bardzo ostrożnie rzucałam, bo bałam się bólu. Miałam obawy przed rozgrzewką, że się znowu odezwie, ale tak się nie stało" - odetchnęła 24-letnia zawodniczka.

>>>Włodarczyk rzuciła raz i jest w finale

Włodarczyk niedawno rozstała się ze swoim dotychczasowym trenerem Czesławem Cybulskim. Przed mistrzostwami świata zaopiekował się nią Grzegorz Nowak z Poznania. Do Berlina jednak nie przyjechał.

Mistrzyni Polski zapewniła, że to dla niej nie jest problem. " Mam nadzieję, że skoro poradziłam sobie w eliminacjach, to uda się też w finale" - powiedziała.

Wspierać będzie ją za to rzesza kibiców. "Moi rodzice i najbliżsi znajomi już tu są, a w sobotę przyjedzie pewnie cały autokar z Rawicza, skąd pochodzę. Mam nadzieję, że dostarczę im wiele emocji" - podkreśliła.

W dniu konkursu unika przede wszystkim samotności. "Nie mogę leżeć w pokoju, muszę z kimś przebywać, z kimś rozmawiać. - zakończyła.

Finałowy konkurs rzutu młotem zaplanowano na sobotę o 19.30.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj